Rośliny, które miały największy wpływ na ludzkość zostały poznane dawno temu. Zbieractwo od zawsze było nieodłączną częścią życia człowieka. Małymi krokami przekształciło się w rolnictwo. W obecnej chwili nie wyobrażamy sobie życia bez płodów rolnych. Świeże nowalijki na wiosnę, sałata, młode ziemniaczki, pomidorki, rzodkiewki. Kto tego nie kocha? Dawniej trzeba było czekać na to cały rok. W chwili obecnej mamy to wszystko na wyciągnięcie ręki. Truskawki, czereśnie, borówki są dostępne całorocznie. Nasza dieta może być bogata w świeże warzywa i owoce cały rok.  Jednak są rośliny, które w sposób szczególny wpłynęły na ludzkość.

Rośliny jadalne

Wiadomo człowiek, aby żyć musi jeść.  Zboża, rośliny oleiste, korzeniowe, warzywa, owoce. Rośliny te są tak naturalne w naszym życiu, że nawet nie zwracamy już na nie uwagi. Szerokie zastosowanie tych roślin na całym świecie moim zdaniem jest godne pierwszej pozycji. Ze zbóż robi się mąkę, z niej zaś setki produktów. Chleb, bułki, bagietki, ciasta. Nikt sobie nie wyobraża codziennego funkcjonowania bez pieczywa czy przysłowiowej miski ryżu. Nie mniej równie ważne są te rośliny w produkcji alkoholu. Na całym świecie istnieją endemiczne jak i globalne rośliny potrzebne do jego produkcji. Czy zrobimy go z żyta, jęczmienia, agawy, ryżu czy ziemniaków, chmielu na pewno osiągniemy wymarzony błogostan.  

chmiel

Rośliny dające błogostan

Konopie Indyjskie – Marihuana. Światowy rynek wart jest ca 350 miliardów $ Jedna z najpopularniejszych używek nie wszędzie legalna. W ostatnich latach mocno lansowane są jej właściwości lecznicze. Nie zdajemy sobie sprawy ile dzieł wielkich i ponadczasowych by nie powstało gdyby nie specyficzne samopoczucie po jej zażyciu. To samo dotyczy krasnodrzewów czyli rośliny znanej jako krzew koka czy dobrze znanego wszystkim maku, z którego produkuje się opium.

Rośliny które miały największy wpływ na ludzkość

Rośliny, jako materiał budowlany

Sosna, świerk, jodła – najbardziej popularne drewno budowlane.  Obecnie bardzo popularne przy produkcji mebli.  Jednak zanim ktoś pomyśli o meblach zastanowi się gdzie je trzymać. Bardzo ważną potrzebą człowieka jest zapewnienie sobie dachu nad głową. Wraz z rozwojem miast i wsi jest wielkie zapotrzebowanie na drewno do celów budowlanych. Obecnie jest podstawowym surowcem całego przemysłu drzewnego obejmującego wiele dziedzin naszego życia. Podłogi, ogrodzenia, więźba dachowa, nawet opał. To w dużej mierze zawdzięczamy roślinom.

Rośliny które miały największy wpływ na ludzkość

Dawne czasy

Zanim nastała era domów murowanych, wiadomo były drewniane, gliniane, lepianki, szałasy. Jednak, co nam z domu jeśli nie mogliśmy go obronić. Tu właśnie rola roślin. Cis pospolity. Polska pod panowaniem Władysława Jagiełły była licząca się siłą militarną w średniowiecznej Europie. Stąd duże zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy. Wyobraźmy sobie jest XV wiek rok 1423 król wprowadza ochronę gatunkową cisa w Statutach Wareckich. Drewno cisowe było najlepsze do produkcji łuków, kusz, tarcz. W ten oto sposób walory militarne cisa spowodowały jego ochronę, która trwa nieprzerwanie prawie 600 lat. Nie wiadomo jak potoczyłaby się historia naszego kraju gdyby nie cis pospolity.

Rośliny które miały największy wpływ na ludzkość

Podróże małe i duże

Człowiekowi zawsze było mało. Nauczył się jak uprawiać rolę dla pozyskania płodów rolnych. W związku z tym zaczął wycinać lasy, budować wsie i miasta, do których zużywał drewno. Żeby móc bronić już posiadanych dóbr miał broń z drewna. W związku z tym że wciąż było mało, nauczył się budować statki, niespodzianka też z drewna. Gdy już posiadł odpowiednia wiedzę wybrał się w świat i co tam znalazł?

Drewno egzotyczne – Machoń, Teak, Balsa. Ponieważ człowiek od zawsze dążył do otaczania się rzeczami mocno luksusowymi, wciąż ich szukał. Od wieków odbywały się podboje nowych niezbadanych kontynentów nie tylko drogą morską, ale i lądową. Drewno egzotyczne, które jest odporne na trudne warunki atmosferyczne, długotrwałe działanie słonej wody, słońca, wiatru umożliwiło podróże na dalsze odległości. Jednocześnie stało się idealnym materiałem budowlanym.

Rośliny które miały największy wpływ na ludzkość

Zamknięte koło

Rośliny które miały największy wpływ na ludzkość

Właśnie tak koło się zamyka. Ponieważ nauczyliśmy się, produkować żywność i alkohol. Podobnie jak wybudowaliśmy miasta i wsie. Podróżujemy też jachtami dla przyjemności. Rośliny niejadalne, a jedynie ozdobne sadzimy w naszych ogrodach, na tarasach i balkonach. Dlatego często tarasy, pomosty zadaszenia, wykonane są z drewna egzotycznego. Coś co kiedyś było przymusem jak drewniana chatka, na chwilę obecną jest synonimem luksusu.


Tu korzystając z okazji zapraszam do przeczytania artykułu:

https://www.facebook.com/WOGRODZIE/

Wraz z nowym rokiem postanowiłem wprowadzić sporo zmian w firmie. Jedna z nich polega na wprowadzeniu odpłatnych konsultacji których będę udzielać.

Konsultacja ogrodnicza

CZEMU WPROWADZIŁEM PŁATNE KONSULTACJE?

W ciągu roku wielokrotnie spotykamy się z potencjalnymi klientami z którymi rozmawiam o pielęgnacji, aranżowaniu czy projektowanie ogrodów balkonów i tarasów. Często spotkanie kończą się podaniem sobie ręki i rozejściem się. Okazuje się, że potencjalni klienci zbierają oferty i wybierają najczęściej tę najtańszą, która w moim odczuciu nie zawsze jest dobra (ale to już inny temat).
Na takie spotkania w ciągu roku poświęcam bardzo dużo czasu. A jak wiadomo Czas to pieniądz. Postanowiłem wprowadzić odpłatne konsultacje, aby oszczędzić swój czas, którego w sezonie i tak mam mało. Wiadome jest, że to co jest darmowe, najczęściej jest niedoceniane. W chwili kiedy trzeba za to zapłacić, wiąże nas „umowa” w której za usługę lub towar należy się opłata.

PORADY OGRODNICZE

Konsultacja ogrodnicza


Jeśli chodzi o porady na moim FB specjalnie z myślą o Was uruchomiłem jakiś czas temu dwie grupy na swoim FB. Jedna jest poświęcona kwiatom domowym druga ogrodów, balkonów i tarasom. Na niej możecie wraz z innymi członkami grupy wymieniać się doświadczeniami, wymieniać się zdjęciami,dzielić informacjami (wolnymi od Spamu, który jest surowo zabroniony). Z mojej strony w grupie możecie liczyć na merytoryczny nadzór nad zadawanymi pytaniami.
Więc już dziś Was zapraszam do dołączenia do grup i aktywny udział.

Jeśli docelowo klient zdecyduje się na dalszą współpracę, kwota konsultacji jest odejmowana od kosztów wizyty w ogrodzie, na balkonie czy tarasie. Uważam to za uczciwe rozwiązanie.

Konsultacja ogrodnicza

JAK WYGLĄDAJĄ KONSULTACJE OGRODNICZE?
Spotykamy się w miejscu inwestycji i odpowiadam na wszystkie pytania ogrodnicze związane z aranżacją ogrodu, balkonu czy tarasu. Po spotkaniu, podsumowanie spotkania i ustalenia zostają wysłane na maila klienta.

Zapraszam do kontaktu

Jak wiecie, jestem ekspertem w firmie Tomaszewski – Ładne kwiatki od pokoleń, który jest największym dystrybutorem roślin doniczkowych w Polsce. Firmę znam od małego chłopca, kiedy jako ośmio latek wykradałem się samodzielnie z domu, aby samodzielnie jechać przez całe miasto, by choć chwilę móc tam posiedzieć i za kieszonkowe kupić sobie jakiegoś kwiatka.

Kwiaty do biura – Sansewieria

Dziś z prawdziwą DUMĄ mogę powiedzieć, że jestem częścią tej firmy i utożsamiam się z nią w 100%. Czuję, że jestem w tym miejscu, w którym chcę być! Dziś w ramach realizacjo zamówienia dla klienta, dosadzałem w biurze kwiaty doniczkowe. Robiłem to już kilka miesięcy wcześniej dla Softnet Spectrum Sp. z o.o., a teraz doszła nowa partia.

CZEMU SANSEWIERIA?

– ma wyprostowany pokrój – jej pędy i liście nie opadają na ścieżki komunikacyjne w biurze, dzięki czemu nie przeszkadzają w pracy
– jest niezwykle odporna na pracoholizm ludzi – zapomniana potrafi przeżyć długie tygodnie bez podlewania
– ma łady i oryginalny kształt liścia (sansewieria odm. ‚Laurentii’
– Znosi zarówno cieniste stanowisko jak i słoneczne
– Jest ogromne bogactwo form i kolorów liści – cylindryczne, rozety, szablaste, niskie, średniowysokie, wysokie, wąskie, bardzo szerokie.
– nie wymaga regularnego nawożenia co w przypadku biur, ma ogromne znaczenie
– zaliczana jest do roślin oczyszczających powietrze z toksyn

Jeśli więc szukacie roślin do domu lub biura, to z pewnością Tomaszewski – Ładne kwiatki od pokoleń! Serdecznie polecam,

Wojciech Wardecki

winda Wolińskiego

Listopad w ogrodzie to głównie porządki. Żarty się skończyły, zima za pasem. Listopadowy kalendarz ogrodnika przypomina, że w nocy zdarzają się przymrozki i to wcale nie małe. W dzień co prawda jeszcze świeci słoneczko, ale nie daje już za dużo ciepełka ani nam, ani naszym roślinom. To już tak naprawdę ostatni dzwonek na zabezpieczenie naszych roślin. Otoczenie ich ciepłą pierzynką pod którą nie zmarzną im korzonki i na wiosnę pięknie nam odrosną ciesząc nasze oczy wiosną. Jednym słowem listopad w kalendarzu ogrodnika to czas sprzątania ogrodu.

Zapominalscy do sprzątania.

Jeśli do tej pory  tego nie zrobiliśmy w tempie ekspresowym wykopujemy ostatnie cebule, kłącza czy bulwy roślin które nie są odporne na mróz. Listopad to ostatni czas na takie prace. Co prawda do pierwszych mrozów kwitną dalie ogrodowe cieszące oko różnorodnością kwiatów, kolorów i wielkości. Od małych kilkunastocentymetrowych roślin do wysokich nawet ponad metrowych. Jednak pamiętać trzeba, że są one wyjątkowo delikatne. Inne bulwy, które trzeba zabezpieczyć to begonie bulwiaste, kanny, jaskry azjatyckie czy mieczyki. Wykopujemy z ziemi cebule lilii orientalnych, eukomisów – lilii grzywiastych. Jeśli zimujemy pelargonie, to także najwyższy czas je schować.

Gdzie przechowywać kwiaty zimą?

Postarajmy się znaleźć im chłodne miejsce na zimę.  Teraz kiedy budujemy domy nowoczesne bez piwnic, ciężko o takie miejsce. Zdarza się, że niektórzy traktują te rośliny jako jednoroczne, wtedy nie ma problemu. Zasilimy nimi kompostownik. Jednak moim zdaniem warto to przemyśleć i znaleźć jakieś rozwiązanie. Możemy spróbować wejść w kontakt z okolicznym rolnikiem lub sąsiadem, który posiada piwnicę i oddać mu skrzynkę karp, bulw i cebul na przechowanie.

Przedświąteczne sprzątanie ogrodu.

Od czego zacząć jesienne porządki w ogrodzie? Jesienne prace ogrodnicze należy potraktować jak świąteczne porządki. Robimy wszystko dokładnie. W końcu następne takie szaleństwo porządkowe dopiero na wiosnę. Wycinamy ostatnie liście z bylin, aby nie gniły zimą i dokładnie je sprzątamy.  Hosty  nie wyglądają ładnie gdy przemarzną. Ważny jest tu nie tylko element estetyczny, ale i kwestia możliwości rozprzestrzeniania się chorób grzybowych. Zbieramy ostatnie liście spod drzew i krzewów. Po przymrozkach powinny wszystkie już opaść. Oczywiście poza niektórymi odmianami dębu czy buków,  których liście wiszą do wiosny. Jeżeli ktoś  jest pedantem, to wycina trawy ozdobne. Ponieważ niestety na wietrze w zimie  mogą zrobić trochę bałaganu. Jednak ja jestem zwolennikiem zostawiania ich w ogrodach ze względu na niezwykłą urodę nawet zimą. Jeśli mamy kompost możemy ze wszystkich odpadów zielonych skorzystać.Jedynym wyjątkiem są liście orzecha włoskiego i kasztanowca, które najlepiej spakować w worki na odpady bio.

Systemy nawadniające, zraszacze, węże ogrodowe

Podczas wykonywania porządków jesiennych, bardzo istotne jest aby pamiętać nie tylko o kwiatach i krzewach. Należy uprzątnąć wszystkie węże ogrodowe po spuszczeniu z nich wody, aby nie zamarzły i mogły służyć kolejny rok. Chowamy wszystkie wolnostojące zraszacze. Z linii nawadniających wydmuchujemy resztki pozostałej wody. Chowamy donice, zwłaszcza te które nie są mrozoodporne. Wszystkie pojemniki wypełnione wodą, aby ochronić je przed popękaniem podczas mrozu. Zbieramy wszystkie narzędzia ogrodnicze. Pamiętamy aby sprawdzić kosz kosiarki, żeby nie zostały w nim resztki trawy, która będzie gniła.

Chochoły, pacynki, izolacje, osłony, okrywy.

Tańce z chochołem czas zacząć. Osłaniamy delikatne rośliny nieodporne na mróz. Róże, niektóre hortensje, dobre odmiany winorośli i inne rośliny, aby nam nie wymarzły. Należy pamiętać, że rośliny zimozielone należy podlać przed zimą. Zapewni to roślinie odpowiednie nawodnienie podczas okresu zimowego. Do osłony możemy użyć tradycyjnej słomy, która może być dość niezwykłą ozdobą ogrodu, lub agrowłókniną.

http://www.w-ogrodzie.com/pozwijane-liscie-rododendrona/

Donice, tarasy, balkony i inne cuda.

Na tarasach w  apartamentowcach jeśli to możliwe zabezpieczamy donice przed mrozem. Ewentualnie przesuwamy je pod budynek, aby dać im szansę przezimowania. W większości przypadków takie zabezpieczenie wystarcza. Listopad i jesienne porządki to dobry czas na sadzenie roślin cebulowych, które kwitną wczesną wiosną tulipany krokusy i inne. Sklepy robię wyprzedaże więc stać nas, żeby kupić więcej cebul. W listopadzie powinniśmy zaczynać dokarmiać ptaki. Nie dość, że to dobry uczynek to jeszcze niektóre z nich na wiosnę będą pomagały nam w walce ze szkodnikami. Inna sprawa, że potem trochę zjedzą owoców  z drzew, ale rachunek wychodzi na plus. Po  pierwszych mrozach zbieramy aronie i owoce pigwy. Przemarznięte nadają się na przetwory. Kończąc sezon ogrodniczy możemy już myśleć o następnym. Planować nowe nasadzenia, inwestycje związane z zakupem sprzętu, roślin lub zatrudnieniem ogrodnika, który może nas wyręczyć w tych wszystkich pracach.


Od kilku lat z powodzeniem uprawiam bambusy u swoich klientów w ogrodzie. Wszystko zaczęło się od Poznania Sylwii Hennek z bambusowego snu. Na początku męczyłem ją pytaniami i prośbami, aby podzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem. Ta z cierpliwością udzielała mi wszystkich odpowiedzi. Z jej pomocą zacząłem promocję tych roślin wśród swoich klientów. Zacząłem wykorzystywać je w swoich realizacjach na balkonach, w ogrodzie i na tarasach.
Dziś mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że są to rośliny, które doskonale się sprawdzają w Polskich ogrodach i jak dla mnie są niezawodne!

Bambus do ogrodu

KROK PO KROKU

Należy pamiętać, że w przypadku BAMBUSÓW drzewiastych ich system korzeniowy jest niezwykle ekspansywny i potrafi rozejść się po ogrodzie jak perz albo mięta. Z tą różnicą… że jest silniejszy i większy!
Jednak jest na to sposób o którym napisałem Wam poniżej w kilku prostych krokach! Idźcie za mną krok w krok, a nikomu nie stanie się krzywda!

Stanowisko dla bambusa

1. Wybierz odpowiednie miejsce. Najlepiej słoneczne i ciepłe. Dobrze będzie, jeśli wybierzesz takie, które jest osłonięte od mroźnych wiatrów. Pod płotem, ogrodzeniem, pod ścianą! W okolicy innych roślin w ogrodzie. 

Myśl perspektywicznie kopiąc dołek dla bambusa

2. Wykop dół na głębokość przynajmniej 60cm. Pamiętaj, że taki bambus musi mieć miejsce do rozrastania się na szerokość, więc dół musi być PRZYNAJMNIEJ średnicę metra. Uwierz mi na słowo, ale jego późniejsze wykopywanie z barierą i dzielenie NIE należy do prostych i trzeba zrobić niezły Meksyk dookoła! myśl perspektywicznie i ucz się od osób, Które mają na ten temat wiedzę. 3. Brzegi wykopanego dołu należy wyłożyć barierą, która ograniczy rozrastania się silnych kłączy bambusów. Nadmiar bariery należy złamać w taki sposób, aby kłącza nie miały szansy wyjść przez jego szpary. Robienie bariery na tzw. Zakładka nie jest dobrym pomysłem! zachowaj ją sobie do książki

Bambus do ogrodu

Bariera dla bamusa

Bariera powinna wystawać nad ziemią max 10cm. Nie wkładaj jej na równo z podłożem. Kłącze potrafi szybko skorzystać z okazji i ukorzenić się poza barierą! Zaufaj mi. Jego usuwanie nie należy do fajnych jeśli nie pielęgnujesz regularnie ogrodu… 4. Na dno dołu nasyp świeżą, przepuszczalną i żyzną ziemię. Może to być ziemia  z ogrodowego kompostownika. Po nasypaniu ziemi, posadź roślinę na takiej samej głębokości na jakiej rosła i pamiętaj aby ziemia znajdowała się przynajmniej 10 cm niżej od górnej części bariery. 5. Po posadzeniu roślin należy bezwzględnie je podlać! Wierzchnią warstwę możecie wysypać korą sosnową.

Bambus do ogrodu

Bambusy na balkonie i tarasie.

Uwielbiam je w takich realizacjach z kilku powodów. Bardzo szybko rosną i w ciągu kilku miesięcy potrafią powiększyć swoją objętość dwukrotnie.
Tworzą przy okazji zielona ścianę, która pięknie wygląda! Także ich szum niezwykle uspokaja.

Tu należy jednak pamiętać.
Bambusy zazwyczaj powinniśmy traktować wtedy jako rośliny sezonowe, które przemarzają w donicach…. Choć uwaga! Małe miłe zaskoczenie! Na przełomie 2018 i 2019 zostawiłem bambusy na zimę w donicach u klienta na balkonie i ku zaskoczeniu, przezimowały. Zapewne to zasługa łagodniejszej zimy i tego, że były podlewane w okresie jesienno-zimowym, kiedy temperatury były na plusie. I zapewne także dlatego, że rosną w dużych, zabezpieczonych na zimę donicach! Zobaczcie jak pięknie się prezentują w artykule poniżej

Z tego miejsca serdecznie zachęcam Was do eksperymentowania z tą rośliną w swoich ogrodach. Możecie je sadzić jako żywopłoty lub pojedyncze rośliny

❤


Podzielcie się koniecznie swoimi bambusiami jeśli takie macie!

Już kolejny raz w tym roku Poznań przywitał nas w swoich progach. W lutym przywitała nas Gardenia. Teraz w maju Poznańska Palmiarnia. Pogoda nie była zbyt sprzyjająca. Jednak padający deszcz i porywisty wiatr nie odstraszył licznie przybyłych do Palmiarni. Wystawa storczyków i roślin doniczkowych jak zawsze przyciągnęła tłumy zwiedzających. Nikogo nie powinno to dziwić w końcu Poznań to Miasto Zielonych Doznań.

Orchidea – sposób na kolorowe życie

Jak na Miasto Zielonych Doznań przystało, były wszystkie odcienie zieleni jakie można tylko sobie wyobrazić. Orchid4you jak zawsze zadbał o to, aby miłośnicy storczyków znaleźli coś dla siebie. Trzeba przyznać, że za każdym razem zaskakują mnie ilością nowości jakie sprowadzają na wystawy. Storczyki pachnące kokosem, brzoskwinią to tylko jedne z niewielu ciekawostek. Każdy mógł też znaleźć coś na własną miarę. Miniaturowe cambrie czy też gigantyczne cymbidium. To wszystko w każdym możliwym kolorze. Jednak nie samymi orchideami człowiek może się zachwycać. Wystawcy zadbali też o ogromny wybór kwiatów doniczkowych.

storczyki

Rośliny doniczkowe, muchołówki i oplątwy

Zachwyt budziły kwiaty doniczkowe, których wybór był naprawdę imponujący. Wpisując się w trendy, można było znaleźć rośliny oczyszczające powietrze. Imponujące skrzydłokwiaty, sansewierie cylindrica czyli popularne szable, czy też zielone bluszcze cieszyły oko zwiedzających. Czarne anturium, zamioculcasy lub pachnący stefanotis bukietowy zadowolił najbardziej wymagających. Dla żądnych ciekawostek oplątwy, które cieszyły się niesamowitą popularnością zwłaszcza u dzieci. Przecież roślina, która nie ma korzeni, a żyje jest zaprzeczeniem tego czego uczyły się na biologi i przyrodzie. Nie mogło też zabraknąć roślin retro, pojawiły się asparagusy, krotony, epipremium czy monstery. Zwolennicy zdrowego życia mogli odnaleźć wśród roślin zioła i warzywa. Mięta cytrynowa i czekoladowa cieszyły się ogromną popularnością. Hitem zaś okazały się pomidorki doniczkowe ozdobne nie tylko w jadalne owoce ale i w piękne karbowane liście.

anturium

Wystawa, wykłady, wiedza

Podczas wystawy w Palmiarni, można było zdobyć nie tylko oryginalne gatunki roślin, ale i ogrom wiedzy. Wystawcy udzielali wyczerpujących informacji na każde zadane pytanie. Bardziej żądnych wiedzy, przyciągnęły wykłady, które miałem przyjemność wygłosić. Jako ogrodnik, właściciel firmy ogrodniczej miałem zaszczyt poprowadzić dwa wykłady. Pierwszy dotyczący uprawy roślin doniczkowych, drugi szkodników i chorób atakujących najczęściej nasze rośliny. Wykłady miały charakter niesamowicie fajnej rozmowy. Odwiedzający wystawę byli naprawdę dociekliwymi słuchaczami. Zadawali mnóstwo ciekawych pytań i byli żywo zainteresowani tym co mam do powiedzenia. Innym wspaniałym wykładowcą była Monika Lipińska z Fundacji Polish Orchid Association Opowiadała ona o storczykach na całym świecie. Każdy, kto wyszedł z wykładu pozostawał pod ogromnym wrażeniem wiedzy jaką posiada Monika Lipińska.

oplątwa
rośliny doniczkowe

Dlaczego weekend to tylko dwa dni?

Pomimo tego, że weekend spędzony w pracy, to żałuję, że trwał tak krótko. Wystawa przyciągnęła ludzi pozytywnie zapatrzonych w naturę. Posiadających pasję, chęć nauki i zdobywania wiedzy, ale i też dzielących się swoimi własnymi doświadczeniami. Cudowne są spotkania z takimi ludźmi. Poznań Miasto Zielonych Doznań, Poznańska Palmiarnio, już za wami tęsknię. Mam nadzieję, że jeszcze zobaczymy się w tym roku.

Pelargonia to niekwestionowana królowa skrzynek balkonowych, tarasów i ogrodów. Jednak zanim trafiła na salony była głównie ozdobą babcinych okien i wiejskich ogródków. Gdzie władzą dzieliła się z geranium, swoją pachnącą siostrą. Każdy z nas pamięta piękne, czerwone kwiatowe baldachy stojące w glinianych donicach na parapetach.

Moja Pelargonia – Urok osobisty i popularność pelargonii.

Kiedyś wybierana odrobinę z przymusu jako jeden z niewielu dostępnych kwitnących kwiatów domowych. Dziś z dumą prezentowana na balkonach, tarasach i w ogrodach. Cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród profesjonalnych ogrodników jak i amatorów. Współczesna pelargonia zaskakuje niesamowitą paletą barw. Już nie tylko czerwień dominuje wśród pelargonii, ale i biel, wszystkie odcienie różu, kolor łososiowy, aż po prawie bordowe odcienie kwiatów. Taka paleta barw, sprawia że każdy znajdzie coś dla siebie. Pelargonie to nie tylko kwiaty, które są rzecz jasna główną ozdobą, ale i liście które też przybierają różne kształty i kolory.

Większość uważa pelargonię za typowo polski kwiat. Już Gałczyński pisał w swoich wierszach ,,W każdym oknie pelargonia nieruchoma”. Wyspiański malował je na swoich obrazach. Pelargonia stała się nieodzownym elementem naszego krajobrazu. Tak oczywistym, że wszyscy zapomnieli  iż jest ona emigrantką. Jej przodkowie przybyli do Europy w XVII wieku. Ponad 200 gatunków z czarnego lądu – Afryki. Inne odmiany nawet z Australii i Nowej Zelandii. Jednak w Europie czuje się świetnie i została prawdziwą królową.

Piękność od wiosny do przymrozków.

Moja Pelargonia jest niezwykle wdzięczną rośliną. Jeśli tylko poświęci się jej odrobinę uwagi, będzie kwitnąć niezwykle długo i pięknie. Zaleje nas kaskadą kwiatów wprowadzając do naszego ogrodu delikatność i nieskrywany urok. Królowa pelargonia jak już wspomnieliśmy pochodzi z Afryki, dlatego jest uczulona na brak wody. Źle znosi przesuszenie, którego skutki mogą być opłakane. Dlatego warto pomyśleć o donicach z nawodnieniem, co wyeliminuje taki problem. Jednocześnie należy zapewnić jej odpowiednią ilość miejsca by mogła się spokojnie rozrastać.

Co robić aby pelargonia pięknie kwitła.

Pelargonia jest rośliną niezwykle bujnie kwitnącą. Nie ma znaczenia jaką odmianę posadzisz. Czy będzie to pelargonia rabatowa, czy zwisająca bluszczolistna. Jej celem jest kwitnienie, a Twoim obowiązkiem, pomóc jej w tym wyczynie. Bardzo istotne są dwie czynności, które wspomogą pelargonie i sprawią, że niczym żywe kule kwiatów będą ozdabiać one miejsce, w którym zostaną posadzone.

Nawożenie pelargonii.

Nawożenie i usuwanie starych kwiatostanów, to bardzo istotna czynność, którą należy wykonywać regularnie. W związku z tym, że jest to roślina bardzo obficie kwitnąca, należy jej zapewnić stały dopływ substancji odżywczych. Zapewnią one optymalne warunki rozwoju nowym kwiatostanom, oraz całej roślinie. Rekomendowane są odżywki przeznaczone specjalnie do pelargonii, które należy stosować zgodnie z instrukcją. Należy pamiętać, że nadmiar substancji odżywczych, czyli przedawkowanie nawozu nie sprawi, że będzie ona kwitła dłużej i ładniej, a może sprawić iż roślina zginie.

Usuwanie starych kwiatostanów.

Usuwanie przekwitniętych kwiatostanów jest bardzo istotną czynnością, którą trzeba wykonywać równie regularnie jak nawożenie. Sprawia ono, że pelargonia zostaje zmuszona do zawiązywania nowych pąków kwiatowych, co sprzyja obfitemu kwitnieniu. Przekwitłe pędy, bardzo prosto usunąć ręcznie, bez pomocy narzędzi ogrodowych. Wystarczy wyłamać uschniętą część rośliny. Zabieg taki jest niezwykle istotny, zwłaszcza przy pelargoniach rabatowych. W przypadku odmian drobnokwiatowych zwisających już mniej. Jednak zawsze dobrze wpływa na kondycję rośliny.

Wiosna, lato, jesień, co robić zimą?

W Polsce pelargonie traktowane są jako kwiaty jednoroczne. Ze względu na ich dość niską cenę, możemy pozwolić sobie na coroczną zmianę aranżacji w ogrodzie. Ilość barw w swojej palecie jakie posiada pelargonia oraz kształtów też jest bardzo kusząca. Jednak jeśli mamy możliwości i miejsce możemy spróbować przezimować pelargonie. Przed pierwszymi większymi przymrozkami należy schować pelargonię w miejsce gdzie nie dosięgną jej mrozy, gdyż nie są na nie odporne. Przed schowaniem należy usunąć wszystkie kwiatostany, uschnięte lub przemarznięte liście. Następnie przyciąć roślinę tak by miała ok 15-20 cm. Niezbędne jest by zapewnić stały dostęp światła. Temperaturę jaką najlepiej zniesie roślina to ok 5-10 stopni Celsjusza.

Kompozycje z pelargoniami.

Pelargonia sama w sobie jest niezwykle atrakcyjnym kwiatem. Jednak bez problemu można ją komponować z innymi roślinami. Należy pamiętać, że dobierane rośliny muszą one mieć podobne upodobania co do stanowiska w którym będą rosły, nawodnienia oraz nawożenia. Pelargonie rabatowe posiadają wzniesiony przekrój, dlatego rewelacyjnie będą się komponować z roślinami zwisającymi lub nawet lekko zadarniającymi. W takich kompozycjach wspaniale się sprawdzą kocanki, których łodygi wspaniale zwisają z balkonowych skrzynek czy też uczep rózgowaty nadający swoimi żółtymi kwiatami lekkości. Z czerwoną pelargonią idealnie współgrać będzie smagliczka nadmorska. Pelargonie zwisające najlepiej wyglądają z kwiatami wzniesionymi, może to być aksamitka, czy też begonia. Pelargonia jest niekwestionowaną królową, piękna, dumna i niepodzielnie będzie władać naszymi ogrodami jeszcze wiele długich lat. Wiwat królowa Pelargonia. Wiwat!!

Na zakończenie tematu pelargonii, chciałbym Was zaprosić do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania będzie 50 sadzonek pelargonii ufundowanych przez Pelargonium for Europe. Szczegóły znajdziecie na moim fanpage’u.

Jesteśmy już po wiosennych porządkach w naszych ogrodach. Trawniki które wertykulowaliśmy wczesną wiosną już z pewnością się zielenią, niektóre nawet gotowe są do koszenia. Przycięliśmy już nasze drzewka, krzewy i trawy ozdobne. Wyprodukowaliśmy całą masę zielonych odpadów i zastanawiamy się co z nimi zrobić. Możemy oczywiście zapakować wszystko w worki i poczekać na wywóz odpadów bio, jednak dla prawdziwego ogrodnika widzę tylko jedno rozwiązanie Kompostownik.

Nawet dziecko to potrafi

Zakładanie kompostownika jest niezwykle proste i mamy kilka możliwości do wykorzystania. Już gotowe specjalnie przystosowane plastikowe kompostowniki, drewniane o budowie ażurowej lub zwykłą pryzmę kompostową. Dlaczego plastikowy kompostownik.
Zaletą plastikowych kompostowników jest to, że składowane w niej odpady
zielone nie rozsypują się gdyż są ograniczone przez ściany. Ponadto wyglądają estetycznie. Uniemożliwiają tez żerowanie gryzoniom. Pojemnik można też zawsze przestawić w inne dowolnie wybrane miejsce. Bez znaczenia jest jaki kompostownik wybierzemy bowiem zasada prawidłowego kompostownika jest taka sama.

Zakładanie kompostownika

Zasady tworzenia kompostownika.

Kompostownik należy ustawić miejscu zacienionym, aby uniemożliwić jego nagrzewanie. Miejsce musi być na tyle przestronne abyśmy mogli dostać się do niego z każdej strony, co ułatwi nam przerzucanie zgromadzonego materiału organicznego. Istotną sprawą jest ustawienie go na podłożu przepuszczalnym co ułatwi odpływ nadmiaru wilgoci na przykład po deszczach

Tworzenie warstw kompostu

Abyśmy mogli cieszyć się własnym kompostem musimy stworzyć w pojemniku, czy też na pryzmie odpowiednie warunki. Tak więc na spodzie musimy wyłożyć od 5 do 10 cm gałęzi lub kory, która zapewni odpowiednią cyrkulację powietrza i umożliwi odpływ nadmiaru wody. Następnie do środka możemy już wrzucać nasze zielone odpady, skoszoną trawę, zgrabione liście, czy tez ścięte gałęzie. Należy jednak pamiętać, że gałęzie muszą być rozdrobnione najlepiej w rozdrabniarce. Jeśli mamy zeszłoroczny kompost lub ziemię ogrodową to odpowiedni moment, aby wrzucić go do środka. Sprawi to, że proces rozkładu materiału roślinnego będzie szybszy. Następnie warstwa rozluźniająca w postaci słomy, kory lub liści. Układanie warstw powtarzamy, aż do momentu gdy osiągniemy docelową wysokość. Termin zakładania kompostownika i co na nim składować.

Zakładanie kompostownika
Zakładanie kompostownika


Kompostownik możemy zakładać od wiosny do jesieni. Każdy termin jest odpowiedni, aby móc korzystać z jego dobrodziejstw. Kompost jest idealnym tanim źródłem próchnicy dla naszych roślin ogrodowych. Wspaniale nadaje się też do sadzenia nowych roślin na rabatach czy donicach. Jak już wspomnieliśmy na kompost możemy wynosić skoszoną trawę, rozdrobnione gałęzie, zielone części roślin bez nasion aby zapobiec ich rozsiewaniu. Obierki z warzyw i owoców wykorzystywanych w domu, stary kompost czy liście. Należy jednak pamiętać, że nie mogą to być liście orzecha, buku oraz dębu zawierają one garbniki utrudniające proces rozkładu roślin. Nie nadają się też odpadki domowe zawierające resztki mięsa i tłuszczu ponieważ stanowią zagrożenie sanitarne zwłaszcza podczas upalnych dni.

Jak dbać o kompostownik

Prawidłowo założony kompost powinien być stale wilgotny, ułatwia to proces rozkładu zebranej materii zielonej. Jeśli pryzma staje się sucha należy ja podlać. Najlepiej jeśli woda jest pozbawiona chloru i azotu, który jest bakteriobójczy. Aby przyspieszyć proces rozkładu, możemy użyć biopreparatów z mikroorganizmami. Należy też co kilka dni przerzucać pryzmę kompostową. Koniecznie trzeba robić to widłami nie szpadlem, aby nie przecinać dżdżownic żyjących w kompoście. Pamiętać trzeba o tym, że prawidłowo prowadzony kompostownik, nie posiada zapachu. Jeśli poczujemy jakikolwiek zapach znaczy to, że rozpoczął się proces gnilny, nie rozkładu. Należy wtedy rozluźnić kompost za pomocą słomy lub gałęzi co umożliwi lepsza cyrkulację powietrza w pryzmie.

Zakładanie kompostownika

Bądź EKO, rób własny kompost

Dlaczego kompostownik powinien stać się integralnym elementem naszego
ogrodu, czy też działki? Dzięki niemu mamy czystą organiczną substancją bez domieszek sztucznych nawozów, co umożliwia prowadzenie ogrodu w trendzie bio. Kompost nie stanowi zagrożenia dla zwierząt , a nawet dla części z nich staje się domem. Jest idealnym źródłem substancji odżywczych dla wszystkich roślin w naszym ogrodzie. Umożliwia nam przetworzenie znacznej ilości odpadów zielonych wytwarzanych w naszych ogrodach bez konieczności pakowania ich w plastikowe worki. Dlatego bądźmy EKO zakładajmy kompostowniki.

Jeszcze niedawno wraz z firmą VERTO, opowiadaliśmy o przycinaniu roślin. Chciałbym wam powiedzieć, że nie ma powodów do strachu gdy dokonujemy tych czynności. Rośliny mają ogromne zdolności regeneracyjne i szybko odtwarzają odcięte części. W weekend majowy zaszaleliśmy! Było bardzo ostro. Takiego radykalnego cięcia w swojej karierze ogrodniczej już dawno nie robiłem! Przycinanie gigantycznego jałowca na drzewko bonsai to było nie lada wyzwanie.

Przycinanie jałowca na drzewko bonsai

Pod nożyce, sekatory i piłę poszedł 14-letni jałowiec. Nigdy nikt z nim nic nie robił. Nie był on nigdy ani przycinany, ani oczyszczany od środka. Stanowił jednak element czarnej dziury w ogrodzie. To znaczy, że jeżeli dziecku grającemu na podwórku piłka wpadła w środek, to już nigdy nie ujrzała światła dziennego 😉 . Po wycięciu części gałęzi udało się nawet odnaleźć ich kilka. Co stało się z resztą np. lotkami od babingtona na zawsze już pozostanie tajemnicą jałowca 😉

Cięcie czas zacząć.

Pracę przy przycinaniu jałowca na drzewko bonsai rozpoczęliśmy w dwójkę i zajęło nam to ponad sześć godzin. Więc wyobraźcie sobie ile pracy było przed nami. Pierwszym najistotniejszym etapem było zapewnienie sobie dojścia do wnętrza rośliny. Dzięki temu mieliśmy miejsce na obejrzenie jej od środka i wybrania pędów, które zostaną i będą stanowić główną dekoracje. Wszystkie pozostałe krzyżujące się lub uschnięte gałęzie zostały wycięte. Decyzje musiały być bardzo przemyślane, aby nie zaszkodzić roślinie. Generalnie przycinanie tak dużych egzemplarzy powinno odbywać się stopniowo i powinno być rozłożone w czasie. Jednak my tego czasu nie mieliśmy. Byliśmy ograniczeni dwoma dniami pracy i życzeniem klientki.

Przycinanie jałowca na drzewko bonsai w ogrodzie

Kilka przydatnych informacji o jałowcu.

Warto wspomnieć że, jałowce są niezwykle odpornym i silnymi roślinami. Świetnie radzą sobie na ubogich i suchych glebach, praktycznie nie są atakowane przez żadnych choroby i szkodniki. Jałowiec jest także, całkowicie mrozoodporny. Jeśli jałowiec jest uprawiany w donicach na balkonie czy tarasie, należy pamiętać, że zimą jest wskazane podlewanie, kiedy temperatura jest powyżej zera.

Jaki jest cel cięcia jałowca na drzewko bonsai?

Celem przycinania jest uformowanie krzewu jałowca na drzewko bonsai. Osoby, które odwiedzają centra ogrodnicze wiedzą, że koszt takiego egzemplarza zaczyna się przynajmniej od 6000 zł. Zaletą formowania krzewów jest możliwość uzyskania oryginalnego kształtu u jednej konkretnej rośliny wyróżniającej się w ogrodzie na tle innych roślin. Jałowiec przycięty na drzewko bonsai dał poczucie przestrzeni w ogrodzie. Dodatkowo, aby uzyskać efekt lekkości kompozycji i zniwelować poczucie pustego terenu, który został po wycięciu dolnych gałęzi, zaproponowaliśmy, aby miejsce pod jałowcem podsadzić ozdobnymi trawami takimi jak rozplenica lub chanoechloa. W związku z tym wkoło rośliny zostało ułożone obrzeże, które współgra z całą resztą ogrodu.
Ze względu na otwarty teren i panujące niższe temperatury warto jest pomyśleć o doborze odpowiednich roślin, które poradzą sobie w trudniejszych warunkach.

Przycinanie jałowca na drzewko bonsai w ogrodzie

Jak dbać o jałowca przyciętego na drzewko bonsai.

Cięcie jałowca było niezwykle trudne, nie tylko z powodu rozmiaru rośliny. Chociaż 3,5 metra wysokości i około 4,5 metra obwodu stanowiło nie lada wyzwanie. Jak już było wspomniane roślina nigdy nie była przycinana, ani czyszczona. Należało dokonać nie tylko cięć sanitarnych, ale i pielęgnacyjnych…. Aby uzyskać idealny efekt pięknych gęstych poduch znajdujących się na końcach pędów potrzeba będzie poczekać około roku do dwóch lat. Wydaje się to niesamowicie długo, jednak wszyscy ogrodnicy wiedzą, jak czas w ogrodzie szybko upływa. Niezbędne też będzie dokonywanie regularnego cięcia. Bez niego efekt drzewka bonsai zostanie szybko zmarnowany. Na gałęziach w tempie ekspresowym zaczną odrastać młode gałązki, szpecące wyprowadzone drzewko.

Higiena i bezpieczeństwo pracy.

Bezwzględnie należy pamiętać, aby do takiego mocnego cięcia używać dobrej jakości narzędzi, które posiadają bardzo ostre ostrza. Cięcia muszą być gładkie i nie mogą być poszarpane. Zmiesza to możliwość wniknięcia rożnego rodzaju patogenów do tkanki roślinnej. Warto zaopatrzyć się w sekatory o długich ramionach dzięki temu przynajmniej częściowo unikniemy pokłucia przez igły, ale i zużyjemy tez mniej energii potrzebnej do takiej pracy. Na koniec przycinania warto jest opryskać całą roślinę fungicydem, który będzie chronić przycinaną roślinę przed wdawaniem się chorób grzybowych. Wskazane jest podsypanie jałowca nawozem do iglaków. Wspomoże to roślinę w szybszej regeneracji przyciętych gałęzi i poprawi jej ogólną kondycje. W przypadku gdy nie będziemy obsadzać jałowca żadnymi roślinami, warto podsypać drzewo korą, co zapobiega przesuszaniu podłoża.

RADA OGRODNIKA odnośnie pracy przy jałowcu

Decydując się na przycinanie jałowca pamiętaj, aby założyć grube rękawice, bluzę z długimi rękawami i najlepiej z kapturem oraz długie spodnie. Jeśli roślina jest bardzo duża jak w naszym przypadku, co sprawia że część pracy należy wykonać na kolanach trzeba pomyśleć o nakolannikach. Dzięki temu wszystkiemu unikniesz ostrych i kłujących igieł pod bluzką, wbitych w kolana i dłonie. Uschnięte igły jałowca są niezwykle ostre i mogą doprowadzić Cię do szału!!


Weekend w Sosnowcu? Co można tam robić zapytacie. Jednak można wiele. Wystawa storczyków- Egzotarium Sosnowiec. Od 12 do14 kwietnia właśnie w Sosnowcu miała miejsce jedna z najlepszych wystaw storczyków na jakiej udało mi się być. Sosnowieckie Egzotarium stanęło na wysokości zadania i i ugościło najpiękniejsze storczyki niczym brytyjską królową.

Storczyki, warsztaty kokedamy, rośliny owadożerne i inne tajemnice Egzotarium.

Jestem ogrodnikiem nie tylko z wykształcenia, ale i pasji. Prawdziwej pasji zrodzonej już w dzieciństwie. Swoją wiedzę staram się łączyć razem z praktyką. Dlatego właśnie na prośbę miłośników storczyków zorganizowałem warsztaty kokedamy. Wystawa storczyków w Sosnowcu dała mi szansę na poprowadzenie warsztatów na których uczestnicy mogli nauczyć się zasad tworzenia kokedamy czyli kuli mchu w której, można sadzić rośliny. Jak wiedzą wszyscy miłośnicy tych pięknych kwiatów nie lubią one stojącej wody. Dlatego kokedama stwarza im idealne warunki do rozwoju. Storczyki idealnie nadają się do tego typu kompozycji. Prezentują się nie tylko iście po królewsku, ale i warunki jakie dzięki kokedamie możemy im stworzyć są optymalne.

Piękne rośliny, różnorodność barw i kształtów.

Wśród wielu odwiedzających nie tylko tych mieszkających w Sosnowcu i okolicach znaleźli się ludzie o ogromnej wiedzy i pasji. Mogli oni wymieniać się doświadczeniami nie tylko pomiędzy sobą, ale i wystawcami. Storczyki, muchołówki i inne rośliny owadożerne oraz rośliny doniczkowe nie stanowiły żadnej tajemnicy. Orchid4u i jego sprzedawcy służyli nie tylko dobrą radą, ale i stanowili istną encyklopedię wiedzy na temat pielęgnacji i hodowli orchidei. Sam jako ogrodnik dowiedziałem się kilku ciekawostek podczas tej wystawy, które z pewnością będę mógł wykorzystać w swojej pracy.

Nowe doświadczenia, wspaniali ludzie i znajomości na lata.

Wystawa storczyków w Egzotarium Sosnowiec to nie tylko rośliny przywiezione specjalnie na pokaz. To także ludzie, którzy tam pracują i tworzą ten niespotykany klimat. Ludzie z ogromną wiedzą, chęcią niesienia pomocy i oddani swojej pracy. Właśnie dzięki nim ta wystawa była tak cudowna. Egzotarium Sosnowiec, Orchid4u, Sebastian Kulawiak, Flytrap Factory to dzięki wam i kilku innym osobom było tak wspaniale. Już czekam na przyszły rok.

NAJNOWSZE WPISY NA BLOGU

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress