Już za chwileczkę, już za momencik Dzień nauczyciela zacznie się kręcić! Nadchodzące Święto Edukacji Narodowej, dla większości znane jako Dzień Nauczyciela zawsze nastraja mnie do wspominania świetlanych czasów mojej edukacji. Jestem z tego pokolenia, które kończyło jeszcze osiem klas, uczestniczyło w akademiach szkolnych, należało do kółka biologicznego i zbierało makulaturę w szkole. Rodzice zawsze powtarzali, że nauczyciel to bardzo trudny zawód i należy traktować go z należytym szacunkiem.
Prezent na dzień nauczyciela
Prezent na dzień nauczyciela
Prezent na dzień nauczyciela

Jednak kiedy ma się lat naście, to co rodzice mogą wiedzieć o życiu? W mojej szkole tego dnia obowiązkowo przychodziło się ubranym odświętnie, na galowo, wręczało naręcza kwiatów, składało życzenia. Dopiero kiedy dorosłem zrozumiałem  jak trafne jest porzekadło „obyś cudze dzieci uczył”Podczas rodzinnych wspominek dotyczących szkoły, króluje historia mojej siostry, Jest ona o tym jak dobry nauczyciel potrafi zmotywować ucznia do nauki. Moja siostra robiła straszne błędy ortograficzne, nikt nie wie dlaczego. Dziś pewnie powiedzieli by dysleksja, ale Pani Majewska, którą serdecznie pozdrawiam miała inne zdanie. Wpadła na iście szatański pomysł…. 

Prezent na dzień nauczyciela
Prezent na dzień nauczyciela

Kazała mojej siostrzyczce chodzić trzy razy w tygodniu do koleżanki, z którą delikatnie mówiąc się nie lubiły. Tam musiała pisać dyktanda, i każdy błąd przepisywać dwadzieścia razy. Jak się dobrze domyślacie nie mogło to trwać wiecznie, motywacja była tak ogromna, że trzy spotkania ze znienawidzoną koleżanką sprawiły, że siostra nauczyła się praktycznie całego słownika ortograficznego! Do tej pory jest wyrocznią dla swoich dzieci w sprawach pisowni. Takich nauczycieli wspominamy z sentymentem! Dopiero po latach doceniamy ich zaangażowanie w nasze wychowanie. Dlatego należy ich doceniać, nie tylko od święta.

Zwykłe dziękuję nie wystarczy… musi być prezent na dzień nauczyciela

Dzień nauczyciela jest okazją, aby podziękować im za wszystko. Tylko jak to zrobić? Goździki, tulipany, gerbery, róże już były. Kalanchoe, skrzydłokwiat,  fiołek, amarylis w doniczce? Hmmm, może własnoręcznie zrobiona laurka lub obrazek? Może jednak bombonierka, czekoladki w likierze, ptasie mleczko? Świetne pomysły. Kwiat cięty szybko więdnie, na te w doniczkach nie każdy ma miejsce, obrazki i laurki zbierają kurz, a słodycze są nie zdrowe. Jakaś alternatywa ktoś zapyta? Tak, tak, tak przecież dla chcącego nic trudnego. Wszyscy silą się na oryginalność, ale jak być oryginalnym wśród  samych oryginałów?. W czasach ciągłej pogoni za nowościami i jednocześnie tęsknotą za tym co było i nie wróci już nigdy, jest sposób na połączenie obu tych rzeczy.

Prezent na dzień nauczyciela

Cytując za poetą Ralphem Emersonem

…. „Istnienie tysięcy lasów zaczyna się od jednego żołędzia” . Dlatego las w żarówce jest wyborem idealnym na prezent w Święto Nauczyciela, jako podziękowanie za pracę włożoną w edukację naszych dzieci. Łączy on w sobie nowoczesną, a za razem atrakcyjną i unikatową formę, która w zestawieniu z roślinami i całą aranżacją  daje poczucie powrotu na łono natury. Słój kipiący zielenią przyniesie satysfakcję, każdemu kto go posiada. Wspaniale się prezentuje jako niebanalna ozdoba domu lub klasy szkolnej. Dla tych, którzy jednak wolą formę kwitnącą proponuję ogród w szkle. Słoje różnią się wielkością, wysokością, kształtem, dlatego jestem pewien, że każdy znajdzie coś co wpadnie mu szczególnie w oko.

prezent dla nauczyciela
Niepowtarzalny prezent dla nauczyciela

Nic dwa razy się nie zdarza, ponieważ nasze kompozycje są jak diamenty jedyne w swoim rodzaju. Jestem pewien, że taki pomysł na prezent przypadnie do gustu każdemu obdarowanemu. Sprawi wiele radości i da wiele satysfakcji. Jeśli dodatkowo zostanie wręczony przez naszą pociechę ubrane w piękną białą bluzkę lub koszulę, granatową spódniczkę lub spodnie będzie to wspaniałe połączenie tradycji z nowoczesnością. A jeśli żarówka, wydaje Wam się za mała, możecie zaszaleć i kupć coś większego – las w słoju lub ogród w szkle. A jeśli uważacie, że nauczyciel dalej powinien się dokształcać, kupcie mu voucher na warztat tworzenia ogrodów w szkle 😉

Ogród w szkle i las w słoju

Jakie wy macie wspomnienia z czasów szkolnych? Co było wtedy modne, na topie? Jak obchodziliście to święto?

 

Do napisania tego tekstu zmusiła mnie refleksja jaka przyszła mi do głowy po przeczytaniu pewnego artykułu w gazecie. Otóż , był on o bardzo znanej aktorce Pani Krystynie Jandzie. Wyznaje  ona że przez 45 lat swojego dorosłego życia ma problem ze znalezieniem gosposi. Nie mam 45 lat, ani gosposi, ale może kiedyś?
Z niewolnika nie ma pracownika
Z niewolnika nie ma pracownika
Z NIEWOLNIKA NIE MA PRACOWNIKA…

Zapytacie pewnie, co to ma wspólnego z ogrodnictwem, warsztatownią, zielonym na legalu. Jako właściciel firmy ogrodniczej stoję po dwóch stronach tej barykady. Jestem zarówno pracodawcą jak i pracownikiem. Gdy dostaję zlecenie na wykonanie projektu ogrodu, aranżacji tarasu, balkonu, czy też poprowadzenia warsztatów, staję się mimowolnie czyimś pracownikiem. Sam też ich zatrudniam. Wiem i rozumiem jak trudno znaleźć kogoś dobrego.  Podejmując współpracę ze zleceniodawcą, jak najdokładniej określam zasady swojej pracy, wypytuję o oczekiwania i każdorazowo podsumowuję swoją pracę. Proste, nieskomplikowane i ułatwia życie. Wydawałoby się, że takie postawienie spraw  powoduje , że nie ma żadnych dysonansów, a jednak. Anegdotka z pracy…

ALE OD SAMEGO POCZĄTKU…

Przyjąłem zlecenie pielęgnacji ogrodu. Podczas rozmowy z przyszłą pracodawczynią uzgadniamy szczegóły, oczekiwania, zakres prac ogrodowych, czas realizacji zlecenia i oczywiście kwotę wynagrodzenia. Dowiaduję się też że przede mną pracowało już tu kilku ogrodników (zastanawiające). Wszystko wydaje się być dopięte na ostatni guzik. Dzień realizacji zlecenia, przyjeżdżam na miejsce wraz z pracownikiem, wyjmujemy sprzęt, ustalamy od czego zaczniemy i w tym momencie pojawia się zleceniodawczyni z pytaniem „Czy Panom rozmowa nie przeszkadza w pracy?”

Z niewolnika nie ma pracownika
Z niewolnika nie ma pracownika
YYYYY…… Ale…. yyyyyy…..

Odwraca się na pięcie i odchodzi zostawiając nas w lekkim oszołomieniu. Do końca dnia pracujemy starając się komunikować tylko jeśli zajedzie taka potrzeba. Jednak to za mało, do konca dnia słyszymy: “Czy nie za nisko jest skoszony trawnik”? “Czy te róze są dobrze przycinane”?  “Czy jest sens usuwać te suche gałęzie”? “Może lepiej nie oczyszczać iglaków od środka”? “O jak dużo wyciągnął Pan śmieci z ogrodu” Należę do tych, którzy swoją prace traktują bardzo poważnie i podchodzą do niej mocno zadaniowo, nie potrafię pracować „po łepkach”. Wszystko musi być zrobione dokładnie. Stndardem w mojej firmie jest przeprowadzenie odbioru pracy na Koniec dnia… Zastrzeżenie jest jedno… Bardz dużo Pan wyprodukował śmieci. Poprzedni ogrodnicy tyle nie wyciagali! Odpowiadam, że może dlatego, że bardziej markowali pracę niż ją wykonywali…

SZCZĘŚLIWEJ DROGI JUŻ CZAS…

Mocno zmęczony wracam do domu piszę maila podsumowującego pracę i kszty związane z wizytą. Dostaję odpowiedź. Uwaga, uwaga Pani uznała, że ilość nawozu wysianego na trawnik była nie wystarczająca, w związku z tym sama nawiozła go dodatkowo, to samo czyniąc z innymi roślinami. W związku z tym, informuje mnie, że potrąca z mojego honorarium koszt użytych przez siebie materiałów!!!!

ŁOTTTT???!!!

Czytam wiadomość kilka razy, aby się upewnić czy dobrze zrozumiałem. Łapię za telefon i dzwonię. Tłumaczę, że nie tak się umawialiśmy, nie takie były ustalenia a praca zostaa odebrana… Przecież wykonaliśmy zlecenie zgodnie ze sztuką ogrodniczą. Na nic zdały się tłumaczenia Pani się uparła. O nie! Tak się nie postępuje! To nie moralne i nieuczciwe! 

KARMA WRACA…

Tydzień później telefon z prośbą o spotkanie. Zajeżdżam na miejsce i co zastaje? Trawnik wypalony do ziemi, rośliny w opłakanym stanie i błaganie Panie Wojtku Pan ratuje. Niestety nie było co ratować. Zleceniodawczyni nie zrozumiała dlaczego rozwiązałem z Nią współpracę. Straciłem czas, pieniądze i wiarę w uczciwość ludzi. Zrozumiałem też dlaczego ogrodem opiekowało się już kilku ogrodników…

WYJĄTEK OD REGUŁY…

Mam mega szczęście w życiu! Wśród swoich klientów mam SUPER ludzi! Z dobrą energią, przyjaznych i zawsze serdecznych. Wiadomo, że czasem są jakieś poślizgi, bo deszcz pada, bo nie można czegoś przeskoczyć… Ale, oni to rozumieją. Uwielbiam do nich jeździć i pracować dla nich. Swoich klientów traktuje jak partnerów, a oni tak traktują mnie. W tym wypadku, było zupełnie inaczej… Pierwszy raz trafiłem na klienta, który zaszedł mi za skórę i uraził mnie. Poczułem się oszukany, choć ja byłem fair wobec niego! Tak się nie robi! To nie moralne i nieuczciwe.  Ale człowiek uczy się na błędach…

MORAŁ?

Przesłanie tej historii jest dość proste, szanujmy naszych pracowników, a oni będą szanować pracodawców. Wynagradzajmy ich za dobrą pracę i słuchajmy rad fachowców. Skoro decydujemy się na zatrudnienie ogrodnika, czy też pomocy domowej zróbmy założenie, że są to ludzie którzy wiedzą co robią. Jeśli zaś, nie potrafimy znieść tego, że ktoś wie więcej od nas, sami zabierzmy się za koszenie, przycinanie krzewów czy też mycie podłóg lub garnków.

Z niewolnika nie ma pracownika
Z niewolnika nie ma pracownika

A jakie są Wasze doświadczenia z pracodawcami czy klientami?

KONIEC

15 i 16 września 2018! W centrum ogrodniczym Daglezja Ryki, odbyło się wielkie Święto Traw. Nie może być lepszego miejsca, choćby ze względu na fakt, że Daglezja posiada Narodową Kolekcje Traw. Z ogromną radością wracam do tego centrum ogrodniczego!

Daglezja Ryki

Kolekcja miskantów u Państwa Majów w Rykach jest największą i najlepiej prowadzoną kolekcją tej grupy roślin w Polsce, a być może również na świecie! W 1998 roku w głowach właścicieli Artura i Małgosi Maj zakiełkowała myśl o założeniu ogrodu. I wtedy 20 lat temu nastąpiły pierwsze nasadzenia roślin. Sosny, świerki i jodły zachwycały wtedy właścicieli ogrodu. Ich różnorodne formy, szeroka paleta barw i różnorodna budowa igieł…. Kolekcja iglaków, była uzupełniana o inne nasadzenia, które nadawały lekkości w ogrodzie jak zapewne się domyślacie to właśnie trawy podbiły serca właścicieli. Miskant chiński stanowi motyw mocny filar w ogrodzie.

Daglezja Ryki

Polskie Towarzystwo dendrologiczne w 2016 roku przyznało status “Kolekcji Narodowej Rodzaju MISKANTHUS” czego serdecznie gratuluję! Jak piszą właściciela ogrodów ich marzenie stało się rzeczywistością od tej pory ogród cieszy nie tylko ich oczy, ale także wszystkich zwiedzających, którzy mają niepowtarzalną okazję czerpać całą masę inspiracji, którą mogą przelewać i realizować we własnych przydomowych ogrodach.

Daglezja Ryki

Osobiście miałem okazję zwiedzać się ogród kilkukrotnie. Powiem jedno! Wygląda zachwycająco o każdej porze roku – od wczesnej wiosny aż do zimy. Zmienia się jego kształt i kolorystyka, aby w szczycie sezonu osiągnąć Zenit.  To właśnie wrzesień jest terminem, kiedy możemy odwiedzać ogrody pokazowe Państwa Majów podczas dni otwartych.

Daglezja Ryki

Zapraszam Was do zobacenia ogrodu Państwa Majów w innej fotorelacji z troszkę innej perspektywy: Miłej lektury i cieszenia się pięknymi widokami!

http://www.w-ogrodzie.com/ogrod-pokazowy/

P.S. jestem pewien, że zapytacie się o ozdoby wykorzystane w ogrodzie – wszyscy o nie pytają 😉 Odsyłam Was do ich autora – Przemysława Gronowskiego! P.S. ma tak piekny ogród, że sama Maja Popielarska go odwiedziła. Więc to już coś znaczy! Piszcie już bezpośrednio do Przemka na FB.

 

Niebanalne dekoracje ogrodowe

Jak każdego roku w połowie września Skierniewice kuszą świętem „Kwiatów Owoców i Warzyw”. Jestem tam stałym bywalcem od kilkunastu lat. Niestety z roku na rok moje rozczarowanie jest co raz większe. Skierniewice jako miasto znane z długoletniej tradycji związanej z ogrodnictwem i sadownictwem zawodzi na całej linii. W obecnej chwili nazwałbym je świętem „krzaka, buraka i kiełbasy”.

Quo Vadis Skierniewice?

Quo Vadis Skierniewice?

Spacerując po Skierniewickich uliczkach pełnych straganów znalazłem wszystko czego tu nie powinno być. Roznoszący się wkoło zapach kiełbasy z grilla, starego oleju do frytek i chleba ze smalcem skutecznie zniechęcał do oglądania: stoisk z futrami i kożuchami, glinianymi garnkami i balonikami. Z przykrością stwierdzam, że na ogromnej powierzchni udostępnionej sprzedawcom, szkółkom roślin i wystawcom zabrakło tego po co ludzie tam przyjechali kwiaty, owoce i warzywa. Jedynie teren instytutu był pozbawiony wszystkich straganów wypełnionych kulinariami. Tam królowały rośliny. Byliny w tym jeżówki zachwycały kolorami. Inne rośliny, których wybór był dość duży skutecznie przyciągały wzrok, jednak odstraszały cenami. Starałem się i znalazłem perełkę, stoisko z warzywami na którym można było kupić piękne okazy kabaczków, patisonów, dyń i cukinii. Pomyślałem “nic straconego, może uda się coś znaleźć uraduje oko ogrodnika” . Szukałem i niestety nie znalazłem. To czego tu nie brakowało to cytując znaną piosenkę: „Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków Pierzastych kogucików, baloników na druciku Motyli drewnianych, koników bujanych, Cukrowej waty i z piernika chaty”

Bardzo skrupulatnie zapoznałem się także z programem samego święta. Znalazłem wątki związane z Wielkim żarciem, warsztatami kulinarnymi, koncertami znanych gwiazd… ALE! Ani jednego punktu związanego z ogrodnictwem… Pytam się więc gdzie jest motyw przewodni tego święta? Gdzie podziało się święto kwiatów owoców i warzyw? Odpowiem Wam: Zostało zepchnięte na margines i musiało ustąpić miejsca interesowi lokalnemu. .. Obecnie mam poczucie, że władze zwietrzyły dużo bardziej opłacalny interes, polegający na sprzedawaniu powierzchni pod stoiska, niż skupić się na promowaniu tego co wartościowe i z czego słyną Skierniewice – Smutne to dla mnie jako entuzjasty szeroko pojętego ogrodnictwa…

Quo Vadis Skierniewice?

Co dalej? Może lepiej zmienić nazwę tego wydarzenia na “wielkie żarcie”, albo “święto kulinarne” lub zorganizować kompletnie nowy termin a nie podciągać biznes pod tak ważne (niegdyś) święto ogrodnictwa…. Moje rozczarowanie tym wydarzeniem jest z roku na rok coraz większe – W zasadzie nie oczekuję już niczego dobrego po tym martwym święcie. Mam w sobie poczucie przekreślenia czegoś, co było bardzo wartościowe! Z czego człowiek i region mógł być dumny… W zamian za to dano ludziom “chleb (ze smalcem) i igrzyska:… 

Podsumowując – jeśli szukacie zabawy, to jedźcie do Skierniewic.

Jeśli szukacie roślin to nie znajdziecie ich w tym mieście! Lepiej, abyście wzięli udział w PRAWDZIWYCH świętach kwiatów podczas wystaw takich jak Gardenia w Poznaniu czy Zieleń to Życie w Warszawie.

Święto kwiatów, warzyw i owoców w Skierniewicach – dno i wodorosty

 

Człowiek na swojej drodze spotyka różnych ludzi. Ja mam to szczęście, że wpadam na takich, którzy dzielą ze mną pasję i zainteresowania. Czasami przejawia się to w inny sposób niż mój, nie zakładają ogrodów, nie projektują zieleni, ale kochają ją i pracują z nią na co dzień. I to właśnie oni są współodpowiedzialni za sukces Warsztatowni. Hasło „Zielone na legalu” wskazało nowy kierunek!
zielona energia
zielona energia
Zielona energia jednoczy ludzi

Wszyscy chcą być naturalni, Eko, fit, Wege, trendi. My mieliśmy to wszystko.  Warsztaty, które się odbyły pozwoliły odnaleźć każdemu coś dla siebie.

Natura zapytacie?  „kokedamy – nie tylko dla damy” – tworzone przez Agatę Bromę. Sama natura. Wspaniałe kompozycje roślinne we  własnoręcznie zrobionych „doniczkach”, pokazały wszystkim w jak prosty sposób stworzyć wspaniałą żywą ozdobę do domu, która będzie dumnie się prezentować i długo cieszyć oko.

Eko to cała Joanna Gałązka (offgrodniczka) Czy ktoś z takim pięknym nazwiskiem mógłby zajmować się czymś innym jak zielenią w innej odsłonie? Joasia pokazała nowy trend na biżuterię roślinną. Wraz  z uczestniczkami Warsztatowni stworzyła wspaniałą kolekcję małych dzieł sztuki. Kolczyki, naszyjniki, broszki istne małe cuda. Każda kobieta z biglem chce to mieć.

Ania Wiatrowska (Make it green) , rozplątałaby nawet węzeł Gordyjski, ale po co? Kiedy można się u niej nauczyć zaplatać wspaniałe makramy, w których prezentować będziemy nasze kompozycje kwiatowe. Kiedy nauczymy się zaplatać, przekładać sznureczki, wiązać supełki to co? Mamy wspaniałą ozdobę, której zazdroszczą nam inni.

cof

I teraz ktoś zapyta, “co ty pleciesz człowieku?” Ja nie plotę, to Magdalena Sobolewska  (Barwy Ogrodu) plecie najpiękniejsze wianki jakie widziałem. Precyzja, smak, dobry gust pozwoliły wszystkim uzyskać niesamowite efekty. Niepowtarzalną i unikatową rzecz, która wyraziła ich samych. Gratulacje!

„Zielone na legalu” hasło przewodnie Warsztatowni pokazało jak wiele możemy stworzyć sami lub z niewielką pomocą. Agatko, Aniu, Madziu, Joasiu, to także dzięki Wam udało się stworzyć ten projekt. Każda z Was wniosła powiew świeżości w to wydarzenie. Pokazałyście jak własnoręcznie udekorować dom, i samych siebie. Jestem pewien, że już niedługo spotkamy się na kolejnych zajęciach w Warsztatowni.

LOVE!

 

Wystawa Zieleń to Życie 2018 przeszła do historii. 26 edycja targów, na
stałe zapisała się na łamach historii imprez ogrodniczych. Ta edycja jest dla mnie wyjątkowo ważna. Właśnie tu wybudowana została warsztatownia na, której odbywały się warsztaty ogrodnicze. Jednak zacznijmy od samego początku, aby dać Wam szerszy obraz całego wydarzenia i akcji #zielonenalegalu.

NA POCZĄTKU BYŁ CHAOS I Z NIEGO WYŁONIŁA SIĘ
WARSZTATOWNIA

Po co ma się przyjaciół? Aby nas wspierali i pomagali. W tym roku na jednej z wystaw poznałem osobiście 7dlaogrodu. Pracownia, która zajmuje się szeroko pojętą architekturą krajobrazu. To oni zdjęli ze mnie ciężar projektowania stoiska i wzięli to na siebie. Byli dostępni rano i wieczorem. Konsultowali każdy detal i dzięki nim powstała taka perełka – Warsztatownia.  Agata Niedziałek zwana Rudą jest matką naszego dziecka, a ojcami chrzestnymi Mateusz Dobek i Grzegorz Guz. Dziękuję Wam za wsparcie i dopingowanie w całym przedsięwzięciu! Warsztatownia #zielonenalegalu wyglądała jeszcze lepiej w rzeczywistości!

Tup tup tup… Od projektu do Warsztatowni

Kiedy otrzymałem projekt,  dałem do zlecenia pocięcie płyt OSB, które są teraz niezwykle modne w Europie. Okazuje się, że dzięki ich zastosowaniu wyznaczyliśmy pewien nowy, modny trend jaki już można zobaczyć na europejskich wystawach. A my byliśmy pierwsi tu na wystawie Zieleń to Życie. To mnie ogromnie cieszy! Po odebraniu wszystkich płyt przewieźliśmy je na Targi EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego 12/14, gdzie za kilka dni miała się odbyć wystawa Zieleń to Życie. Rok wcześniej budowaliśmy jeden z
ogrodów pokazowych, który cieszył się dużym zainteresowaniem. Dzięki niemu pozyskałem nowych Klientów. Warto inwestować, gdyż zwróciło się dwukrotnie 😉

Płyta do płyty…aż oczom ich ukazała się Warsztatwnia…

I nastała światłość… Składanie stoiska nie było łatwe, ponieważ wszystkie pocięte kawałki zostały pomieszane w stolarni także z odpadkami jakie powstawały przy cięciu… Ale praca nie jest straszna kiedy ma się przy sobie Dyrektora technicznego Tomasza – najlepszego szwagra i człowieka od spraw niemożliwych! Oraz Jana – 2 metry mądrości, który uważa, że wszystko jest możliwe…tylko czasem się nie chce 😉 Warsztatownia pięła się w górę jak wieżowiec w Nowym Jorku! Radość, szczęście i niedowierzanie, że udało się stworzyć coś tak wspaniałego. Warsztatownia stoi w całej swej okazałości. Półki wypełnione ogrodami i lasami w szkle, żarówki kipiące roślinnością i wspaniały stół na, którym, każdy będzie mógł stworzyć swoje własne niepowtarzalne dzieło sztuki i zabrać je do domu, aby z dumą wszystkim prezentować swoje arcydzieło.

warsztatownia
warsztatownia
I tak nastał dzień pierwszy

warsztatownia

Kawa, śniadanie i już jesteśmy na miejscu. Czwartek 10.00 rano – myślę, będzie spokojnie, a tym czasem…..tempo, rwetes, cudowna adrenalina jaką przynieśli ludzie na pierwsze warsztaty z robienia „Lasów w żarówce”. „Zielona energia” niech będzie z Wami wszystkimi. Niesamowitą radość sprawili m najmniejsi uczestnicy zajęć. Dzieci wniosły do Warsztatowni powiew świeżości oraz ciekawości świata jaka cechuje młode umysły. Samodzielność, precyzja i dociekliwość na najwyższym poziomie. Zaczynam się bać, że stworzyłem właśnie swoją konkurencję. Pomiędzy warsztatami udzielanie porad ogrodniczych dotyczących nie tylko pielęgnacji słoi, ale i prac ogrodowych. Zanim człowiek zdążył się obejrzeć nastał piątek.

Drugi dzień czas zacząć

8 rano, wszystko i wszyscy w pełnej gotowości. Zaczynamy „Ogrodami w szkle”. Wszyscy znaleźli to czego szukali, dobrą zabawę, wiedzę, umiejętności. Uczestnicy zabrali wspaniałe prace do domu, nawiązały się nowe znajomości. Niesamowite ile można zyskać pozytywnej energii, naładować baterie na kolejny dzień. To nie wszystko, w międzyczasie, działo się, oj działo się. Wyplatały się wianki, makramy, tworzyły się kokedamy. Kochani, nawet ja nauczyłem się wyplatać wspaniałe makramy!

Sobota , czy to już koniec?

Warsztatownia stoi otworem dla wszystkich!! Dzień otwarty dla wszystkich zwiedzających. I zaczął się Armagedon. Warsztaty, które odbywały się cały czas przyciągnęły wielu ludzi. Więcej niż mieliśmy wolnych miejsc. Dla nich właśnie stworzyliśmy dodatkowe miejsca pracy. Nie było bardziej kreatywnego miejsca na całych targach. Jednocześnie przy jednym stole dzieci tworzyły swoje projekty w żarówkach, dorośli słoje w wersji xxl, lub biżuterię roślinną. Wszystko to okraszone wspaniałą zabawą, dobrym humorem i poczuciem
dobrze wykonanej pracy. Tym którym niestety nie udało się zapisać na warsztaty, Warsztatownia umożliwiła nabycie już gotowych ogrodów i lasów w szkle. Z nieukrywaną przyjemnością muszę się pochwalić, że sprzedaż gotowych już produktów przeszła moje najśmielsze oczekiwania!

warsztatownia #zielonenalegalu
Las w szkle w rozmiarze XXL
Zaczynamy od nowa

Targi się zakończyły, ale to jeszcze nie koniec. Wręcz przeciwnie dopiero zaczynam! Warsztatownia dała mi wiele okazji, aby utwierdzić się w przekonaniu, że to co robię to dobry kierunek. Możliwość przekazania wiedzy, podzielenia się pasją i zarażenia nią innych jest czymś bezcennym. Liczę na to, że będziemy się spotykać częściej, nie tylko na wystawach i targach. Mam dobrą wiadomośc dla tych, którzy nie mieli okazji do skorzystania z warsztatów. Nie martwcie się wszystko przed Wami. To nie ostatnia Warsztatownia!

I WILL BE BACK …..SOON.

P.S. Dziękuję wszystkim za odwiedziny na warsztatowni! Dziękuję za miłe słowa i wskazówki! Przepraszam, że nie miałem dla Wszystkich wystarczająco dużo czasu! Obiecuję, że nadgonię to przy najbliższej okazji!
Dominik Strzelec – Odlotowy Ogród
Matka Warsztatowni – Agata Niedziałek 7dlaogrodu
Domo+
Make it Green – Ania Wiatrowska
Agnieszka Mystkowska – Ogród Mówi
Małgorzata Maj – Daglezja Ryki
Jarosła Olewicz i Renata Aleksandrzak – Biznes Ogrodniczy

 

Małgorzata Maj
offgrodniczka Joanna Gałązka
Wydawnictwo Plantpress

Szanowni Państwo, mam  przyjemność zaprosić Państwa do wzięcia udziału w Warsztatach tworzenia ogrodów w szkle. Dzięki udziałowi w warsztacie, każdy uczestnik zabierze cząstkę natury ze sobą. Mam nadzieję, że przesłana propozycja przypadnie Państwu do gustu.
Ogród w szkle i las w słoju
las w słoju
Ogród w szkle i las w słoju – wielkość grupy

Aby zapewnić najlepsze warunki uczestnictwa w warsztacie, grupa powinna liczyć maksymalnie 40 osób. W przypadku grupy powyżej 20 osób lub większej zajęcia są współprowadzone przez 2 osoby. Istnieje możliwość zorganizowania warsztatów w kilku turach.

Ogród w szkle i las w słoju
las w słoju
Ogród w szkle i las w słoju – Materiały wykorzystywane do ich stworzenia:

Do tworzenia ogrodów w szkle, wykorzystane zostaną paprocie i kwiaty doniczkowe które są tolerancyjne na złe warunki. To rozwiązanie dla osób bez doświadczenia w pielęgnacji roślin. Dzięki odpowiedniemu doborowi roślin, uczestnicy bez problemu powinni sobie poradzić z późniejszą pielęgnacją. Dodatkowo do dekoracji słojów, zostaną wykorzystane naturalne materiały takie jak mchy, porosty, gałęzie roślin, szyszki etc.

Ogród w szkle i las w słoju – DOKOGO KIEROWANE SĄ WARSZTATY?

Warsztaty są skierowane do osób, które pragną dowiedzieć się jak stworzyć ogród w szkle krok po kroku. To także idealne zajęcia integracyjne dla firm i rodzin. Warsztaty są przyjazne także dzieciom, które biorąc w nich udział, mam nadzieję – odkryją przyjemność płynącą z tworzenia kompozycji roślinnych w szkle i będą kultywować nową tradycję w domu tworząc własne urban jungle w swojej przestrzeni.

las w szłoju
KTO POPROWADZI WARSZTATY?

Warsztat poprowadzi, Wojciech Wardecki – bloger, ogrodnik z pasji i wykształcenia. Zawodowo zajmuje się projektowaniem ogrodów i tarasów, aranżacją roślin w przestrzeniach biurowych i usługowych. Stały gość w programie “Pytanie na Śniadanie”. Odpowie na każde, nawet najtrudniejsze pytanie.

CZY MUSZĘ JAKOŚ PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO UDZIAŁU W WARSZTATACH?

Proszę zabrać ze sobą kilogram humoru, dwa litry kreatywności i parę rąk 😉 W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Wojciech Wardecki, tel. 513 40 40 39,  kontakt@w-ogrodzie.com

Jeśli interesuje Cię wątek ogrodów w szkle i lasów w szkle i chcesz wziąć udział w warsztatach, śledź moją stronę na FB na której zawsze wszystko ogłaszam W-OGRODZIE

Warsztat ogrodniczy Zielone na Legalu, odbędzie się po raz pierwszy i straci swoje ogrodnicze dziewictwo – leszego miejsce być nie mogło! Zapraszam Wszystkich do zgłaszania się na wystawę i zaznaczania swojego udziału na #zielentozycie.  Poznajcie pełen program tego, co będzie się dziać w hali 3 stoisko 3.26.
Warsztat ogrodniczy - Zielone na legalu
Warsztat ogrodniczy – Zielone na legalu
Warsztat ogrodniczy – Zielone na legalu – CZWARTEK
Warsztat ogrodniczy - Zielone na legalu
Warsztat ogrodniczy

10.00 – 11.00 – Zielona energia – czyli las w żarówce
prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki)
Uczestnicy tych warsztatów za pomocą specjalistycznych narzędzi, będą mogli się poczuć jak na sali operacyjnej i z precyzją stworzą las w żarówce. Jeśli chcesz się przekonać jak umieścić rośliny w żarówce zapisz się na warsztaty.

Warsztat ogrodniczy
Warsztat ogrodniczy – Wojciech Wardecki

11.30 – 12.30 – Warsztat – Las w szkle
prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki

Stwórz namiastkę lasu w słoju i zabierz go do domu lub podaruj komuś bliskiemu. Do wykorzystania będą cienioznośne paprocie, mchy, konary drzew, szyszki, ozdobne kamienie.
Uczestnicy tych warsztatów będą pracować na słojach wysokości do 35cm

13.00 – 14.30 Zielone kule – warsztaty z kokedamy (nie tylko) dla damy
prowadzący: Agata Broma
Wiszące ogrody zamknięte w kuli z mchu. To połączenie nowoczesności z japońską tradycją, która niczym wejście smoka robi furorę wśród fanów modnego designu.
Uczestnicy warsztatów stworzą dwie kokedamy – jedną z wykorzystaniem sukulenta, a drugą z wykorzystaniem rośliny niespodzianki.

15.00 – 16.00 – Zielona energia – czyli las w żarówce
prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki

Uczestnicy tych warsztatów za pomocą specjalistycznych narzędzi, będą mogli się poczuć jak na sali operacyjnej i z precyzją stworzą las w żarówce. Jeśli chcesz się przekonać jak umieścić rośliny w żarówce zapisz się na warsztaty.

16.30-17.30- Porady ogrodnicze
prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki

To czas dla osób, które chcą zadać pytanie dotyczące Ich ogrodu, aranżacji balkonu lub tarasu. W tym czasie postaramy się rozwiązać Twoje problemy i sprawić, aby zielone w Twoim otoczeniu było na “legalu”.
Porady mają charakter bezpłatny

17.30 – Losowanie nagród w konkursie “Zielone na legalu”

Program spotkania Zielone na legalu – PIĄTEK

Warsztaty ogrodnicze - Zielone na legalu

09.30 – 10.30 – Warsztat – ogród w szkle
prowadzący: 
Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com
 Wojciech Wardecki)
prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki)
Stwórz namiastkę ogrodu w szkle i zabierz go do domu lub podaruj komuś bliskiemu.
Do wykorzystania będą różne rośliny oraz kwiaty doniczkowe, mchy, konary drzew, szyszki, ozdobne kamienie.  Uczestnicy tych warsztatów będą pracować na słojach wysokości do 35cm

11.00 – 12.00 – Zielone kule – warsztaty z kokedamy (nie tylko) dla damy
prowadzący: Agata Broma

Wiszące ogrody zamknięte w kuli z mchu. To połączenie nowoczesności z japońską tradycją, która niczym wejście smoka robi furorę wśród fanów modnego designu.
Uczestnicy warsztatów stworzą dwie kokedamy – jedną z wykorzystaniem sukulenta, a drugą z wykorzystaniem rośliny niespodzianki.

12.30 – 14.00 – Warsztaty z wyplatania makramowych kwietników
prowadzący: Ania Wiatrowska Make It Green

Wieszanie roślin w makramowych kwietnikach jest jednym z świetnych sposób na wyeksponowanie roślin w swoim domu. Oprócz tego, że niesamowicie wygląda jako stylowy dodatek do wnętrza, jest także niezwykle praktyczne. Na warsztatach nauczymy się węzłów dzięki, którym uczestnicy samodzielnie będą mogli wyczarować swoje własne, niepowtarzalne kwietniki i wyeksponować ulubione rośliny w swoim domu.

Warsztaty ogrodnicze - Zielone na legalu
Ania Wiatrowska – Make it green

14.30 – 15.30 – Warsztaty dekoracyjnych wianków “Co Ty pleciesz człowieku?”
prowadzący: Magda Sobolewska Barwy Ogrodu

Podczas warsztatów, każdy uczestnik wykona dekoracyjny wianek o średnicy ok 30 cm. Otrzyma wszystkie niezbędne materiały (rośliny, obręcz, ozdoby) oraz dokładną instrukcję wykonywania wianków z roślin świeżych i suszonych. Więc jeśli masz wątpliwości czy zapisać się na warsztat, mogę powiedzieć jedno – Co Ty pleciesz człowieku! Nie zastanawiaj się i zgłoś swój udział póki są wolne miejsca ♥

Magda Sobolewska – barwy ogrodu

16.00-17.30 – Warsztaty z wyplatania makramowych kwietników
prowadzący: Ania Wiatrowska (Make It Green)

Wieszanie roślin w makramowych kwietnikach jest jednym z świetnych sposób na wyeksponowanie roślin w swoim domu. Oprócz tego, że niesamowicie wygląda jako stylowy dodatek do wnętrza, jest także niezwykle praktyczne. Na warsztatach nauczymy się węzłów dzięki, którym uczestnicy samodzielnie będą mogli wyczarować swoje własne, niepowtarzalne kwietniki i wyeksponować ulubione rośliny w swoim domu.

17.30 – Losowanie nagród w konkursie “Zielone na legalu”

Program spotkania Zielone na legalu – SOBOTA
warsztaty ogrodnicze
warsztaty ogrodnicze zielone na legalu

9.00 – 10.00 – Zielone kule – warsztaty z kokedamy (nie tylko) dla damy
prowadzący: Agata Broma

Wiszące ogrody zamknięte w kuli z mchu. To połączenie nowoczesności z japońską tradycją, która niczym wejście smoka robi furorę wśród fanów modnego designu.
Uczestnicy warsztatów stworzą dwie kokedamy – jedną z wykorzystaniem sukulenta, a drugą z wykorzystaniem rośliny niespodzianki.

10.30 – 12.00 Ogród w szkle – na wypasie w rozmiarze XL
prowadzący: Wojciech Wardecki w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki

Uczestnicy warsztatów będą mieli do dyspozycji słoje blisko pół metrowej wysokości! W których stworzą swój własny ogród po czym zabiorą go do domu wraz z bezcenną wiedzą, jaką zdobędą na zajęciach. Do wykorzystania będą DUŻE konary drzew, dekoracyjne kamienie, a także piękne rośliny w rozmiarze XL.

12.30-13.30 – Rośliny z biglem – warsztaty biżuterii roślinnej
prowadzący: Joanna Gałązka (Offgrodniczka Joanna Gałązka)

Zapraszam na wyjątkowe warsztaty florystyczno-jubilerskie! Podczas nich wykonamy komplet biżuterii z roślin: kolczyki i naszyjnik. Zgodnie z najnowszymi trendami florystycznymi będziemy wykorzystywać nie tylko kwiaty, ale też owoce i liście oraz wstążki, a kolorami dominującymi będą fiolet i „srebrna” zieleń.

Joanna Gałazka – offgrodniczka

14.00-15.30 – Las w słoju na wypasie – rozmiar XL
prowadzący: Wojciech Wardecki w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki
Stwórz swój własny kawałek lasu w słoju i zabierz go do domu lub podaruj komuś bliskiemu.
Do wykorzystania będą DUŻE cienioznośne paprocie, mchy, konary drzew, szyszki, ozdobne kamienie, a wszystko w rozmiarze XL.
Uczestnicy tych warsztatów będą pracować na słojach wysokości do 45cm

15.30 – Losowanie nagród w konkursie “Zielone na legalu”

ZASADY ZAPISU NA WARSZTATY:
Jeśli chcesz mieć zagwarantowane miejsce na warsztatach, należy dokonać wpłaty na konto
13 1140 2004 0000 3002 7560 9430
W tytule należy wpisać imię, nazwisko, nazwę warsztatu i godzinę.
Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.

UWAGA:
Program spotkania może ulec zmianie – prosimy o śledzenie agendy wydarzenia

Pamiętajcie – warsztatownia znajduje się w hali 3 stoisko 3.26

Wciąż szukamy nowych sposobów eksponowania i prezentowania roślin w przestrzeni miejskiej, użytkowej ale przede wszystkim tej prywatnej, domowej. I tu pojawia się pytanie. W jaki sposób zaprezentować owe rośliny by w piękny sposób zdobiły przestrzeń a zarazem nawiązywały do jak najbardziej zbliżonego klimatu zaczerpniętego z natury. 30.06.2018 roku po raz pierwszy w salonie kwiatowym Tomaszewski – ładne kwiatki od pokoleń mieliście okazję wziąć udział w warsztatach z tworzenia KOKEDAMY które poprowadziłem.
kokedama kula mchu
kokedama kula mchu

kokedama kula mchu – Oj polecieliśmy sobie w tym dniu w kulki. A dla Wszystkich, którzy nie mieli okazji wziąć w nich udziału opowiem czym jest kokedama, skąd się wzięła i dlaczego dla wielu z Was (dla mnie również) stała się inspiracją do tworzenia ale i super zabawą z roślinami. Trochę jak w bębnie maszyny losującej przekładnia została zwolniona i szaleństwo losowania ruszyło. Kokedamowe kule rozprzestrzeniają się w tempie ekspresowym. Ale co to jest ta KOKEDAMA?

kokedama kula mchu
kokedama kula mchu
Huśtu, huśtu – kokedamowe huśtawki… Czyli rzecz o kulach z mchu

KOKEDAMA czyli w dosłownym znaczeniu „kula mchu” jest najmłodszą z odmian bonsai lecz w przeciwieństwie do bonsai nie wymaga wielkich nakładów pracy przy jej tworzeniu. Powstała w latach 90 XX wieku w Japonii. Zakłada się, że prekursorem tworzenia kokedam jest ISAO UMIJI. Sztuka tworzenia kokedam wywodzi się z tradycyjnej odmiany NEARI, która zyskała popularność w epoce EDO (1603 – 1868). Składa się ona z dwóch etapów:

  • Rośliny (głównie dzikie gatunki) rosną wpierw w ceramicznej donicy wypełnionej małą ilością podłoża. Roślina rozbudowuje w pierwszej fazie mocny system korzeniowy.
  • Roślina zostaje wyjęta z ceramicznego naczynia i ustawiona na płaskiej powierzchni lub podstawce.

Otulanie roślin mchem zapewnia im dodatkową osłonę oraz zapobiega nadmiernemu parowaniu i wysychaniu podłoża. Ma ono na celu zapewnienie roślinie walorów estetycznych w trakcie jej eksponowania. Dzięki temu kokedamy można nie tylko stawiać na podstawkach ale także podwieszać.

CO POTRZEBUJESZ DO ZROBIENIA KOKEDAMY?
  • ziemia do bonsai (najlepsza oczywiście będzie glina akadama)
  • torf keto
  • ziemia do kwiatów (rodzaj w zależności od użytej rośliny)
  • sznurek (najlepiej jutowy lub bawełniany)
  • sznurek sztuczny
  • mech (przygotuj najlepiej duże płaty)
  • szklanka wody
  • miska, nożyk lub nożyczki
kokedama kula mchu
kokedama kula mchu
kokedama kula mchu

W tym miejscu pragnę Was wszystkich zaprosić do wspólnego tworzenia kokedam na warsztatach, które odbywać się będą także w przeuroczym, zielonym salonie kwiatowym Tomaszewski – ładne kwiatki od pokoleń.  Najbliższa okazja do spotkania się ze sztuką kokedamy będziecie także mieli na wystawie Zieleń to Życie w Warszawie już we wrześniu – szczegóły TUTAJ. Kiedy wrócicie do domów ze swymi rozhuśtanymi, pięknymi kulami otulonymi mchem, poza radością z faktu ich posiadania nie zapomnijcie podzielić się ich pięknem w Waszych przestrzeniach domowych. I przede wszystkim kochajcie je, cieszcie się nimi, eksponujcie i dbajcie o nie. Eksponujcie w odpowiednich warunkach (w zależności od rodzaju rośliny). Zraszajcie co dziennie (jeśli użyliście mchu żywego). Fundujcie im kąpiele zanurzając kule w misce z wodą na około pół godziny raz w tygodniu. Na profilu Tomaszewskiego czekamy na Wasze relacje by wraz z Wami móc cieszyć się kokedamami jak „pies Reksiu boczkiem”. J

Serdecznie zapraszam na warsztaty ZIELONA ENERGIA – CZYLI LAS W ŻARÓWCE, które odbędą się podczas wystawy Wystawa Zieleń to Życie 2018 na stoisku Zielone na Legalu w hali 3 na stoisku 3.26.
Zielona energia - czyli las w żarówce
Zielona energia – czyli las w żarówce
Las w żarówce – Zielona energia

Przewidziane są 2 tury warsztatów. Pierwsze warsztaty zaczynają się 6 września 2018 w godzinach 10.00 do 11.00. Druga tura 6 września 2018 w godzinach 15.00 – 16.00. Prowadzący: Wojciech Wardecki (w-ogrodzie.com Wojciech Wardecki).  Uczestnicy tych warsztatów za pomocą specjalistycznych narzędzi, będą mogli się poczuć jak na sali operacyjnej i z precyzją stworzą las w żarówce. Jeśli chcesz się przekonać jak umieścić rośliny w żarówce zapisz się na warsztaty 😉

ZASADY ZAPISU NA WARSZTATY:
Jeśli chcesz mieć zagwarantowane miejsce na warsztatach, należy dokonać wpłaty na konto
13 1140 2004 0000 3002 7560 9430.  W tytule należy wpisać imię, nazwisko, nazwę warsztatu i godzinę.
Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń. Uczestnicy warsztatów do wykorzystania będą mieli pełen komplet materiałów.  Koszt warsztatu – 60 zł

UWAGA: Program spotkania może ulec zmianie – prosimy o śledzenie agendy wydarzenia na stronie wydarzenia.

Zapraszam także do przeczytania o lesie w szkle a także zapraszam na stronę samego wydarzenia na FB

Las w słoju lub ogród w szkle

NAJNOWSZE WPISY NA BLOGU

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress