Staromiejska Promenada we Wrocławiu jest jednym z miejsc, gdzie została wykorzystana stal kortenowska, o której pisałem już we wcześniejszym wpisie pt. “Stal Cortenowa w ogrodzie”. Korten stosuje się przede wszystkim w architekturze miejskiej jako elementy elewacji. Tym bardziej cieszy, że tym razem zostały z niego wykonane donice.
Donice ze stali korten
Donice ze stali korten
Donice ze stali korten

Na szerokim placu zostały ustawione donice ze stali korten w kształcie trapezu. Dwa rzędy kilkunastu donic stoją na utwardzonym, jasnym podłożu, dzięki czemu ich rdzawy kolor został dodatkowo wyeksponowany. Uważam, że to bardzo dobre rozwiązanie, by przestrzeń służącą do przemieszczania się wykorzystać także pod rośliny i małą architekturę.

Donice ze stali korten
Donice ze stali korten
Dobór roślin do donic z kortenu

Idealnym dopełnieniem donic są specjalnie to tego dobrane rośliny, nadające lekkości i kolorytu. Uważam, że jest to realizacja na światowym poziomie i zasługuje na pokazanie innym, którzy zajmują się zielenią miejską, jako źródła inspiracji.

Donice ze stali korten
Donice ze stali korten

Dopełnieniem dużych donic z kortenu są kosze na śmieci, wykonane z tego samego materiału. Aby przestrzeń pełniła także funkcję wypoczynkową, zamontowane zostały drewniane ławki, na których można usiąść, zrelaksować się i poczytać książkę w ładnym otoczeniu.

stal cortenowska
Donice ze stali korten

Wrocław jest dla mnie jednym z kilku miast, które przykładają ogromną wagę do zieleni miejskiej. Zauważyłem, że architekci projektują wszystko od podstaw, traktując realizację kompleksowo, zwracając uwagę na detale. Instalowane są systemy nawadniające, zamgławiacze, oświetlenia led. Realizacje są spójne, zadbane, uporządkowane. Wszystkie elementy pasują do siebie jak w układance.

Donice ze stali korten
Donice ze stali korten

Architekci traktują tu zieleń jako projekt całościowy i kompleksowy. Takie podejście zasługuje na naśladowanie – jestem zwolennikiem robienia rzeczy raz a porządnie, a nie tak jak przyszło mi oglądać w jednej z warszawskich realizacji. Porównajcie te dwa wykonania i sami powiedzcie, która podoba Wam się bardziej… Kolorowe Donice zamiast prawdziwej rewitalizacji Pl. Powstańców Warszawy. Teraz wydaje się zrozumiałe, dlaczego to właśnie Wrocław otrzymał tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.

Donice ze stali korten
Donice ze stali korten

Gdyby ktoś pokazał mi zdjęcie, które widzicie poniżej, powiedziałbym, że zostało zrobione we Włoszech. Nie spodziewałbym się, że tak nowoczesne i odważne projekty będą realizowane właśnie w Polsce. Bardzo się cieszę, że polscy architekci wychodzą poza ogródki otoczone tujami. Sięgają do nowoczesnych materiałów, takich jak korten.

Donice ze stali korten

Donice ze stali korten

Geometryczne kształty donic nadają dynamizmu i powodują, że skwer nie jest monotonny. Donice z kortenu zostały obsadzone przede wszystkim trawami, takimi jak śmiałek, proso (Panicum virgatum), ostnica (Stipa L.) poza tym bukszpan wiecznie zielony (Buxus sepmervirens), szałwia omszona ‘Blue Queen’ (Salvia nemorosa). 

Donice ze stali korten

Podsumowując:

zdjęcia zostały wykonane w lipcu 2016. Jeśli za jakiś czas będziecie wybierać się do Wrocławia, zaobserwujecie jak zmieniają się donice z kortenu. Zachęcam Was do odwagi w wykorzystywaniu materiałów, jakie oferuje nam w dzisiejszych czasach rynek. Jeśli się na to odważycie, przekonacie się, że efekt może być równie piękny jak na zdjęciach powyżej!

5 Komentarze

  1. ja natomiast, mieszkając we Wrocławiu niemal od urodzenia, mam o prowadzeniu zieleni w tym mieście jak najgorsze zdanie. Bo o tym, jaką wagę przykłada się do zieleni, nie świadczy jedna realizacja (nb. rozpaczliwie wtórna i “po modzie”, dużo mniej wartościowa, niż kilkudziesięcioletnie jabłonie purpurowe wycięte dla jej wykonania, chociaż można było połączyć jedno z drugim), ale zieleń przyuliczna i osiedlowa (żadna, robiona po taniości), sezonowe dekoracje kwiatowe (brak), sposób prowadzenia miejskich muraw (bezsensowne koszenie, opryski randapem), traktowanie drzew (wycinki kilkusetletnich dębów pod byle pretekstem). Prawdopodobnie większość miast (np. Poznań) jest lepsze w zieleni od Wrocławia.
    Inne “wiekopomne” realizacje to nienawiązujące do niczego łysiejące pagórki przed Dworcem Głównym czy zasłaniające rzekę wyniesione rabaty na bulwarze Kaczyńskich (…)

      • więc zawarte w tekście uogólnienia dotyczące zieleni Wrocławia poczynione na podstawie jednej realizacji (która może się podobać lub nie, mnie się nie podoba niezależnie od tego, co było wcześniej) są nie na miejscu.

        • Czy oczekujesz, że będę Cię przekonywać, że to co zostało zrobione jest dobre i ładne?
          Chyba nie musze tego robić, bo każdy ma swój gust.
          Trendy w architekturze są jak trendy w malarstwie, filmie czy sztuce…ZMIENIAJĄ SIĘ.
          Błedne jest stanie w miejscu i zamykanie głowy na nowości.
          Jeśli się nie rozwijamy, to zaczynamy się cofać…

Twój komentarz