Pnącza to taka grupa roślin, które mogą wspinać się po podporach za pomocą korzeni przybyszowych tak, jak dzieje się to w przypadku bluszczu, za pomocą przylg (tu można jako przykład podać winobluszcz pięciolistkowy i winobluszcz trójklapowy). Pnącza owijają się także wokół podpór pędami i ogonkami liściowymi. Ich wielkość jest uzależniona od gatunku i odmiany, ale zazwyczaj w dobrych warunkach jest ona niemal nieograniczona. W dzisiejszym tekście kontynuuję temat roślin do cienia. Poznaliście już byliny, które będą rosnąć w zacienionym ogrodzie. Dziś przedstawię Wam kilka pnączy.
Pnącza do cienia
Pnącza do cienia – winobluszcz
Zastosowanie pnączy

Zanim przejdę do wymieniania wspomnianych pnączy do cienia, chciałbym przybliżyć Wam ich zastosowanie (nie tylko tych cienioznośnych). Nie odkryję Ameryki pisząc, że wszystkie pnącza najlepiej rosną przy podporach. Można nimi obsadzać wszystkie elewacje budynków, rożnego rodzaju pergole, kratownice, łuki, bramki czy konstrukcje. Fantastycznie sprawdzają się na ogrodzeniach, dzięki czemu w efektowny sposób mogą zastąpić żywopłot z iglaków czy roślin liściastych. Można także nimi podsadzać drzewa i stosować je jako rośliny okrywowe.

Pnącza do cienia – BLUSZCZ (Hedera)

Jako pierwsze i najważniejsze w moim odczuciu pnącze należy wymienić bluszcz. Tej rośliny nie trzeba przedstawiać. To zimozielone pnącze, którego rozmiar jest praktycznie nieograniczony. Po podporach wspina się za pomocą korzeni przybyszowych. Może być traktowany jako roślina zadarniająca, sadzona pod koronami drzew na leśnych działkach, w parkach, na działkach. I tu uwaga! Chciałbym Was ostrzec przed pozostawieniem tej rośliny bez kontroli, ponieważ w wyniku Waszego zaniedbania może stać się prawdziwą zmorą! Zobacz i dowiedz się, czy bluszcz szkodzi drzewom.

Pnącza do cienia
Pnącza do cienia – bluszcz
Pnącza do cienia – WINOBLUSZCZ (Parthenocissus)

To druga roślina, której nie trzeba przedstawiać. Słyszeliście o niej z pewnością tyle samo dobrych słów, co i złych 😉 Bardzo ekspansywna, wspinająca się po podporach za pomocą przylg. Może być wykorzystywana jako roślina okrywowa, choć jej natura i tak kieruje ją w stronę wspinania się w górę, ku słońcu. Winobluszczem można obsadzać ściany budynków, podsadzać zarówno pnie drzew, jak i ogrodzenia. Choć winobluszcz poradzi sobie w cieniu, to lepiej rośnie w półcieniu, a także w bezpośrednim słońcu – im więcej światła, tym liście ładniej wybarwiają się jesienią. Koniecznie należy wspomnieć, że winobluszcz rośnie nawet 2 metry w ciągu roku (choć może i więcej!). Winobluszcz został wybrany przez czytelników bloga jako jedna z roślin, najładniej wybarwiających się jesienią.

Pnącza do cienia
Pnącza do cienia – winobluszcz
Pnącza do cienia – KOKORNAK (Aristolochia)

To roślina, którą bardzo lubię! Jeśli tylko mam okazję, wykorzystuję ją w swoich realizacjach. Jej ogromną dekoracją są duże sercowate liście, które mogą osiągać nawet 30 cm szerokości! Wczesną wiosną skrywają się pod nimi drobne niewidoczne kwiaty w kształcie „kaczki” urologicznej lub – jak to określił jeden z czytelników – wygląda jak bidet 😉 W literaturze fachowej ładniej piszą, używając określenia „fajkowate” 😉 W ciągu roku może urosnąć nawet 2 metry. Tu chciałbym uczulić – z powodu dużych liści kokornak potrzebuje także wilgotnego podłoża. Jeśli nie będzie miał go zapewnionego, liście mogą schnąć, a roślina zostanie zaatakowana przez przędziorka!

Pnącza do cienia
Pnącza do cienia – kokornak
Pnącza do cienia – HORTENSJA (Hydrangea)

Większość osób zna hortensję, ale nie pnącą, a ogrodową lub hortensję bukietową. Tu jednak warto zwrócić uwagę na ten gatunek, którego jeszcze nie wykorzystujemy zbyt często (a szkoda!). Hortensja pnąca w ciągu roku rośnie około pół metra.  Kwitnie na biało w czerwcu i lipcu. Do wspinania potrzebuje porowatych podpór, takich jak pnie drzew czy elewacje budynków. W zależności od odmiany przyrasta w ciągu roku około pół metra.

Pnącza do cienia
Pnącza do cienia – hortensja pnąca

Ciekaw jestem, jakie jest Wasze doświadczenie w uprawie tych pnączy, bo moje jest takie, że po posadzeniu na początku intensywnie je podlewam, aby się ukorzeniły, a później niemal o nich zapominam – zaczynają żyć swoim życiem 😉

Na koniec kilka rad od kolegi Wojtka 😉

  • kontroluj wzrost pnączy – zwłaszcza tych, które porastają drzewa. Późniejsze oczyszczenie wysokich drzew może wymagać użycia podnośnika;
  • zapewnij mocne podpory – te silnie rosnące rośliny tworzą OGROMNĄ masę zieloną, która po opadach staje bardzo ciężka i może zniszczyć źle naciągnięte ogrodzenie lub doprowadzić do połamania podpór!;
  • kontroluj stan techniczny ogrodzeń i drzew, które są obsadzone roślinami. Zbyt późne zareagowanie może nieść za sobą konsekwencje finansowe, związane z wymianą ogrodzeń;
  • pnącza najczęściej nie są atakowane przez choroby i szkodniki, jednak jeśli zauważysz coś niepokojącego, szybko reaguj!

PODOBNE ARTYKUŁY

Jeden komentarz

  1. Mam na działce bluszcz – przyszedł sam z działki sąsiada. Tak jak piszesz, jest bardzo ekspansywny, jednak nie chcę pozbywać się go całkiem (co jest zresztą niemożliwe), ograniczam tylko nadmierny rozrost.

Twój komentarz