W swojej grupie, ogrody, balkony i tarasy na FB zaproponowałem stworzenie listy czynności, których nie lubimy robić w ogrodzie? Takich, które jak mamy wykonać, to skręca nas i powoduje, że mamy chęć wywinąć się na drugą stronę i uciec z ogrodu. Miała to być lista max 15 czynności, których nie znosimy i dostajemy wysypki na samą myśl o niej. Sprawdź, czy na liście znajduje się taka czynność, której i Ty nie lubisz 😉
Ranking nielubianych prac w ogrodzie
Ranking nielubianych prac w ogrodzie
Poznajcie ranking nielubianych prac w ogrodzie, stworzony przez ogrodników, pasjonatów ogrodnictwa, właścicieli ogrodów, balkonów i tarasów;)
#1 NIE LUBIĘ stosowania środków chemicznych
Ranking nielubianych prac w ogrodzie – stosowanie środków chemicznych

W sumie mnie to nie dziwi, ponieważ rozwija się trend #EKO, który nawołuje do zaprzestania stosowania środków chemicznych. Są jednak sytuacje, które wymagają ich zastosowania i w moim odczuciu należy zachować pewną równowagę i sięgać po nie w ostateczności. Ale fajnym głosem w tej sprawie było to, że nie chcemy stosować chemii, bo mam eko ogród i boję się ryzyka zatrucia. Przypomina mi się historia ogrodnika, który przez roztargnienie mocno zaszkodził swojemu ogrodowi i wszystkim roślinom, stosując środki chemiczne. Jak zapewnia, chęci były dobre, ale jak to się mówi – dobrymi chęciami piekło brukowane ? Jeśli jesteście ciekawi co się stało, to dowiecie się więcej czytając TUTAJ.

#2 Odchwaszczanie

To też doskonale to rozumiem 😉 Jeśli walczymy z dużymi chwastami, które łatwo wyrwać to jeszcze pół biedy… Ale każdy, kto ma ogród zna dwa okropne chwasty – jeden to PERZ a drugi to GWIAZDNICA – oba draństwa ciężko wyplewić i pozbyć się ich z naszego życia. Wystarczy jeden mały fragment a dziadostwo odrasta po chwili i zaczynamy Syzyfowe Prace od nowa. Mamy wtedy ochotę wjechać koparką i ściągnąć pół metra ziemi, aby mieć problem z głowy… No ale tak się nie da 😉 Bez pracy nie ma kołaczy. Odchwaszczanie nie bez powodu zajęło 2 miejsce 😉

#3 Walka ze ślimakami

Małe, oślizgłe, pętające się po ogrodzie. Ślimaki! Robią dziury w liściach niechciane jak dziura w skarpecie czy oczko w pończosze. Ohyda! Nie dość, że brzydkie, to jeszcze wredne i szkodliwe, bo ich żarłoczność nie zna granic. Podziurawią nasze kochane liście i sprawią, że będą wyglądać jak żółty ser. Ślimakom mówię stanowcze NIE! Ich zwalczanie ślimaków uznaję za obowiązkowe! Nikt nie lubi ich dotykać i zdejmować z roślin…Nic w tym dziwnego…

#4 Sprzątanie psich gówien

Ranking nielubianych prac w ogrodzie

Tego to i ja nie lubię! Nie wiem jak to się dzieje, ale nawet gdyby ogród miał milion metrów kwadratowych, to pies nasra zawsze tam, gdzie akurat człowiek chodzi i co gorsze zawsze wdepnie w „brązowe złoto”. i myślę sobie A pies Ci mordę lizała! Jedynym sposobem na poradzenie sobie z tym, to wygrodzenie psu miejsca do biegania… ale spójrzmy prawdzie w oczy… praktycznie nikt tego nie robi, więc pozostaje nam (Wam) bawić się w Miejskie Zakłady Oczyszczania i pogodzić się z tą śmierdzącą sprawą 😉

#5 Walka z kretem – trutki, siatka na krety, włosy wpychane w kopce… a może by tak….

#6 Walka z mrówkami w ogrodzieRanking nielubianych prac w ogrodzie

Choć małe i pracujące, to podkopać kostkę mogą… szkody w ogrodzie też potrafią narobić… Walczyć z nimi? Czy nie? – oto jest pytanie! Ja osobiście walczę w miejscach gdzie nie che ich mieć… A tam gdzie mi nie przeszkadzają, niech sobie żyją 😉 Dzięki temu, każdy będzie miał swoją przestrzeń

#7 A&W czyli – Aeracja i WertykulacjaRanking nielubianych prac w ogrodzie - Aeracja i wertykulacja

Jak chcesz mieć łady trawnik to „cierp ciało jak chciało” 😉 Biegaj ze sprzętem po ogrodzie, zbieraj filc, napowietrzaj, rób dosiewki i dbaj o trawniczek;) I mimo, że robimy to jakieś 2 razy do roku, to jeszcze przez tydzień czujemy ból w plecach, goją nam się odciski na rękach i patrzymy się na trawnik z myślą „po co ja to znowu robiłem” Swoją drogą, zaskakujące jest jak to możliwe, że taki wertykulator wyciąga tak dużo syfu z trawnika… To dla mnie zagadka z poziomu ginących skarpetek w pralce… Nikt nie zna odpowiedzi 😉

#8 Przygotowanie terenu pod nowe rabaty i zrywanie darniRanking nielubianych prac w ogrodzie

Zaczyna się od świetnego pomysłu! Założę nową rabatę! Będzie pięknie! Od pomysłu przechodzimy do realizacji bo zachciało nam się pracy w ogrodzie;) Zdejmujemy darń, szykujemy teren. Natrafiamy na kamienie, śmieci, które nie wiadomo skąd się tam wzięły, wyciągamy perz i korzenie innych chwastów… Zmęczenie rośnie proporcjonalnie do ilości potu pojawiającego się na naszym czole. Zaczyna się przeklinanie, przerwy stają się coraz dłuższe, pojawiają się myśli „skończę jutro”, „mogłoby zacząć padać” „może odłożę wszystko na miejsce i jednak zostanę przy trawie” I tak z potem na czole, pękającym kręgosłupem zakładamy rabatę i myślimy sobie – nigdy więcej… Aż do następnego razu 😉 My Polacy wyciągamy wnioski i uczymy się na błędach 😉

#9 Przesadzanie roślin
Ranking nielubianych prac w ogrodzie
Ranking nielubianych prac w ogrodzie – przesadzanie

W sumie ja akurat to lubię robić… Pod warunkiem, że nie są to wyrośnięte krzewy, małe drzewka, które rosną już w jednym miejscu od kilku lat… gdzie gałęzie ranią naszą skórę, pędy wbijają się w oczy, niczego nie widzimy… Ale tak to jest super 😉

#10 Praca w deszczu

Ranking nielubianych prac w ogrodzie zamyka pozycja numer 10 nie bez powodu. Sam tego nie znoszę tego! Człowiek pracuje w deszczu 15 minut i jest cały mokry. Woda chlupie w naszych butach, ścieka po plecach, mokre włosy spadają na oczy, ziemia marze się na rękach, jesteśmy wkurzeni… Zdajemy sobie sprawę, że zbyt dużo nie zrobimy, ale jednak działamy, bo skoro jesteśmy w ogrodzie to szkoda z niego wyjść… Co za idiotyczny pomysł! Wieczorem wstrząsają nami dreszcze, leci nam z nosa i w agonalnym stanie przy temperaturze 37 stopni zaczynamy umierać;) (Przynajmniej ja tam mam jak rasowy facet). Moje postanowienie – nie pracuje w deszczu choćby nie wiem co! Choćbym się ubrał w płaszcz, miał wodoodporne ubrania i był okazem zdrowia computer say no!!! 

Poza powyższą listą pojawiły się głosy takie jak:

Beata Ziółkowska – „Wszelkie cięcie.  Nawet kwiaty do wazonu wolę kupić albo zerwać na łące ….i smutno mi, gdy stokrotki giną pod ostrzem kosiarki”

Marianna Dzioba – „A ja wolę odchwaszczać, sprzątać psie główna, walczyć ze ślimorami, pryskać, sadzić , wertykulować niż gotować, prasować , myć okna, ścierać kurze, odkurzać.”

Katarzyna Kilińska – „Ja mogę robić wszystko z powyższej listy, najgorszym problemem jest perz…no nienawidzę tego dziadostwa

Dajcie znać czy zgadzacie się z powyższą listą, a może byście ją o coś jeszcze uzupełnili?

PODOBNE ARTYKUŁY

5 Komentarze

  1. Ranking czynności bardzo trafny…. Moja areacja i wertykulacja trawnika… faktycznie przynosi efekt… w postaci tygodniowego bólu pleców… i soczystej zieleni w ogrodzie…. Dlatego, pomimo wszystko warto zdobyć się na wysiłek… 🙂

  2. Ja naprawdę mało czego nie lubię jeśli chodzi o prace ogrodowe, ale ostatnio mam już dość grabienia liści 🙁 sąsiad ma cały rząd brzózek zaraz przy płocie i wszystkie liście lecą na moją stronę. Wszystko jest zasypane, co zgrabię i uprzątnę to lada moment znów ich mnóstwo naleci. Noszę się z zamiarem kupienia dmuchawy do liści, tylko nie wiem jaką wybrać, elektryczną czy spalinową leroymerlin.pl/porzadki-w-ogrodzie/odkurzacze-rozdrabniacze/odkurzacze-i-dmuchawy-ogrodowe,a92.html celuję w trochę tańsze modele, myślę że w granicach do 300zł. W tym roku już się chyba nie opłaci kupować, ale chciałam skorzystać z wyprzedaży w Leroy. Będę wdzięczna za radę.

Twój komentarz