pelargonia

Pelargonia to niekwestionowana królowa skrzynek balkonowych, tarasów i ogrodów. Jednak zanim trafiła na salony była głównie ozdobą babcinych okien i wiejskich ogródków. Gdzie władzą dzieliła się z geranium, swoją pachnącą siostrą. Każdy z nas pamięta piękne, czerwone kwiatowe baldachy stojące w glinianych donicach na parapetach.

Moja Pelargonia – Urok osobisty i popularność pelargonii.

Kiedyś wybierana odrobinę z przymusu jako jeden z niewielu dostępnych kwitnących kwiatów domowych. Dziś z dumą prezentowana na balkonach, tarasach i w ogrodach. Cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród profesjonalnych ogrodników jak i amatorów. Współczesna pelargonia zaskakuje niesamowitą paletą barw. Już nie tylko czerwień dominuje wśród pelargonii, ale i biel, wszystkie odcienie różu, kolor łososiowy, aż po prawie bordowe odcienie kwiatów. Taka paleta barw, sprawia że każdy znajdzie coś dla siebie. Pelargonie to nie tylko kwiaty, które są rzecz jasna główną ozdobą, ale i liście które też przybierają różne kształty i kolory.

Większość uważa pelargonię za typowo polski kwiat. Już Gałczyński pisał w swoich wierszach ,,W każdym oknie pelargonia nieruchoma”. Wyspiański malował je na swoich obrazach. Pelargonia stała się nieodzownym elementem naszego krajobrazu. Tak oczywistym, że wszyscy zapomnieli  iż jest ona emigrantką. Jej przodkowie przybyli do Europy w XVII wieku. Ponad 200 gatunków z czarnego lądu – Afryki. Inne odmiany nawet z Australii i Nowej Zelandii. Jednak w Europie czuje się świetnie i została prawdziwą królową.

Piękność od wiosny do przymrozków.

Moja Pelargonia jest niezwykle wdzięczną rośliną. Jeśli tylko poświęci się jej odrobinę uwagi, będzie kwitnąć niezwykle długo i pięknie. Zaleje nas kaskadą kwiatów wprowadzając do naszego ogrodu delikatność i nieskrywany urok. Królowa pelargonia jak już wspomnieliśmy pochodzi z Afryki, dlatego jest uczulona na brak wody. Źle znosi przesuszenie, którego skutki mogą być opłakane. Dlatego warto pomyśleć o donicach z nawodnieniem, co wyeliminuje taki problem. Jednocześnie należy zapewnić jej odpowiednią ilość miejsca by mogła się spokojnie rozrastać.

Co robić aby pelargonia pięknie kwitła.

Pelargonia jest rośliną niezwykle bujnie kwitnącą. Nie ma znaczenia jaką odmianę posadzisz. Czy będzie to pelargonia rabatowa, czy zwisająca bluszczolistna. Jej celem jest kwitnienie, a Twoim obowiązkiem, pomóc jej w tym wyczynie. Bardzo istotne są dwie czynności, które wspomogą pelargonie i sprawią, że niczym żywe kule kwiatów będą ozdabiać one miejsce, w którym zostaną posadzone.

Nawożenie pelargonii.

Nawożenie i usuwanie starych kwiatostanów, to bardzo istotna czynność, którą należy wykonywać regularnie. W związku z tym, że jest to roślina bardzo obficie kwitnąca, należy jej zapewnić stały dopływ substancji odżywczych. Zapewnią one optymalne warunki rozwoju nowym kwiatostanom, oraz całej roślinie. Rekomendowane są odżywki przeznaczone specjalnie do pelargonii, które należy stosować zgodnie z instrukcją. Należy pamiętać, że nadmiar substancji odżywczych, czyli przedawkowanie nawozu nie sprawi, że będzie ona kwitła dłużej i ładniej, a może sprawić iż roślina zginie.

Usuwanie starych kwiatostanów.

Usuwanie przekwitniętych kwiatostanów jest bardzo istotną czynnością, którą trzeba wykonywać równie regularnie jak nawożenie. Sprawia ono, że pelargonia zostaje zmuszona do zawiązywania nowych pąków kwiatowych, co sprzyja obfitemu kwitnieniu. Przekwitłe pędy, bardzo prosto usunąć ręcznie, bez pomocy narzędzi ogrodowych. Wystarczy wyłamać uschniętą część rośliny. Zabieg taki jest niezwykle istotny, zwłaszcza przy pelargoniach rabatowych. W przypadku odmian drobnokwiatowych zwisających już mniej. Jednak zawsze dobrze wpływa na kondycję rośliny.

Wiosna, lato, jesień, co robić zimą?

W Polsce pelargonie traktowane są jako kwiaty jednoroczne. Ze względu na ich dość niską cenę, możemy pozwolić sobie na coroczną zmianę aranżacji w ogrodzie. Ilość barw w swojej palecie jakie posiada pelargonia oraz kształtów też jest bardzo kusząca. Jednak jeśli mamy możliwości i miejsce możemy spróbować przezimować pelargonie. Przed pierwszymi większymi przymrozkami należy schować pelargonię w miejsce gdzie nie dosięgną jej mrozy, gdyż nie są na nie odporne. Przed schowaniem należy usunąć wszystkie kwiatostany, uschnięte lub przemarznięte liście. Następnie przyciąć roślinę tak by miała ok 15-20 cm. Niezbędne jest by zapewnić stały dostęp światła. Temperaturę jaką najlepiej zniesie roślina to ok 5-10 stopni Celsjusza.

Kompozycje z pelargoniami.

Pelargonia sama w sobie jest niezwykle atrakcyjnym kwiatem. Jednak bez problemu można ją komponować z innymi roślinami. Należy pamiętać, że dobierane rośliny muszą one mieć podobne upodobania co do stanowiska w którym będą rosły, nawodnienia oraz nawożenia. Pelargonie rabatowe posiadają wzniesiony przekrój, dlatego rewelacyjnie będą się komponować z roślinami zwisającymi lub nawet lekko zadarniającymi. W takich kompozycjach wspaniale się sprawdzą kocanki, których łodygi wspaniale zwisają z balkonowych skrzynek czy też uczep rózgowaty nadający swoimi żółtymi kwiatami lekkości. Z czerwoną pelargonią idealnie współgrać będzie smagliczka nadmorska. Pelargonie zwisające najlepiej wyglądają z kwiatami wzniesionymi, może to być aksamitka, czy też begonia. Pelargonia jest niekwestionowaną królową, piękna, dumna i niepodzielnie będzie władać naszymi ogrodami jeszcze wiele długich lat. Wiwat królowa Pelargonia. Wiwat!!

Na zakończenie tematu pelargonii, chciałbym Was zaprosić do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania będzie 50 sadzonek pelargonii ufundowanych przez Pelargonium for Europe. Szczegóły znajdziecie na moim fanpage’u.

Nasze babcie stawiały je na parapetach, potem pelargonie opanowały balkony. Mówi się o nich, że są bardzo odporne i wszystko przetrzymają. To nie do końca prawda. Wytrzymają wiele, ale przymrozków nie znoszą. Kiedyś wydawało mi się, że pelargonie to takie typowo polskie kwiaty. Nie dość, że od zawsze widziałem je w oknach, to jeszcze malował je Wyspiański, a Gałczyński pisał o nich wiersze. Dlatego bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że do Europy przywędrowały w XVII wieku, większość z ponad 200 gatunków z Afryki, ale także z Turcji, Iraku, Australii i Nowej Zelandii.

Pelargonia – królowa balkonów
foto. Pelargonium for Europe

Pelargonia – niewymagająca piękność

Teraz należą do najbardziej rozpowszechnionych roślin w Polsce, choć przez chwilę przyćmiły je surfinie. Dla mnie jednak to pelargonia jest królową balkonów. Nie jest trudna w uprawie, a każdy wysiłek związany z pielęgnacją odpłaca pięknym kwitnieniem. Polecam je przede wszystkim na stanowiska słoneczne – pelargonie lubią słońce, ale dobrze rosną także na miejscach półcienistych. Jednak przy niedoborze światła słabiej kwitną. Są też odporne na suszę. Podlewamy je tylko wtedy, gdy mają sucho i systematycznie usuwamy przekwitnięte kwiaty. To zachęca roślinę do dalszego kwitnienia. Usuwamy też liście, na których tworzą się plamy, bo może to być oznaka choroby.

fot. Pelargonium for Europe

Pelargonia – królowa balkonów i jej wymagania

Pelargonie mają też swoje wymagania. Lubią gleby żyzne — najlepiej lekkie, przepuszczalne, próchniczne. Lepiej kwitną, jeśli do wody dodamy raz na dwa tygodnie nawóz przeznaczony dla roślin kwitnących, ale lubią też odżywki dla pomidorów. Koniecznie zabieramy je do domu przed pierwszymi mrozami. Czy są mniej wymagające rośliny?

Pelargonia – królowa balkonów – podręczna apteczka

Pelargonie nie tylko zdobią. W moim domu stawiało się je na parapecie okiennym, by odstraszały owady. To przez ich intensywny zapach — pachną cytrynowo, miętowo, a niektóre gatunki rozsiewają woń róży. Popularna anginka spotykana pod nazwą geranium należy do tej samej rodziny co pelargonia. Nie wszyscy przepadają za jej zapachem, ale na pewno nie lubią go owady. Warto to wykorzystać, szczególnie, że nadchodzące lato zapowiada się bogate w komary. Wystarczy włożyć listki do bawełnianego woreczka i odstraszacz komarów (ale też meszek i moli) gotowy.

Taka poduszeczka przyda się nam także przy bólu głowy. Bo pachnące pelargonie to też podręczne apteczki. Medycyna ludowa znalazła dla nich wszechstronne zastosowanie. Np. listki anginki działają przeciwzapalne, przeciwwirusowo i znieczulająco. Uśmierzają bóle reumatyczne, mają działanie uspokajające i nasenne. Ta lista możliwych zastosowań jest bardzo długa. Jeśli chcecie poznać inne pachnące rośliny domowe znajdziecie je TUTAJ.

fot. Pelargonium for Europe

Dlatego radzę – kto jeszcze nie ma kwitnącego balkonu, niech biegnie po pelargonie. Kupując je, najlepiej wybrać rośliny z niewielką liczbą otwartych pączków kwiatowych. Dzięki temu lepiej się zaaklimatyzują i będą dłużej kwitnąć. Liście powinny być soczyście zielone bez oznak chorób. Nie powinny mieć także na sobie szkodników.

fot. Pelargonium for Europe

Podsumowujące czemu pelargonia to królowa balkonów:
  • są wyjątkowo trwałe i łatwe w pielęgnacji
  • idealna roślina do aranżacji balkonów, tarasów, loggi
  • bogata paleta kolorów (od białego po niemalże czarne kwiaty)
  • można je uprawiać w skrzyniach, donicach wiszących koszach
  • kwitnie do pierwszych przymrozków
  • łatwo się ją rozmnaża przez sadzonki

Do tekstu zainspirowała mnie „Pelargonium for Europe”, która promuje te rośliny w Polsce.

NAJNOWSZE WPISY NA BLOGU

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress