Każdego roku zastanawiamy się jakie kwiaty mają zagościć na naszych balkonach i tarasach. Powinny one być piękne, kolorowe, wytrzymałe na warunki atmosferyczne, odporne na szkodniki, długo i obficie kwitnąć, komponować się z innymi roślinami. Uff, chyba o niczym nie zapomniałem. Wybór wydaje się bardzo prosty. Pelargonia to strzał w dziesiątkę.

Pelargonium peltatum Coccorino

Dlaczego właśnie pelargonia

Pelargonia ma bardzo wielu miłośników. Jest to roślina która gości w naszych domach od pokoleń. Babcie trzymały ją na parapetach jako kwiaty domowe. Wielu z nas doskonale pamięta ich charakterystyczny zapach i piękne czerwone kwiaty. Obok na oknach stało także geranium, znane jako anginka. Pachnące pięknie cytryną. To także odmiana pelargonii pachnącej. Rośliny te były wszechobecne. Dlaczego właśnie one? Ponieważ łatwość ich uprawy, szeroka dostępność i prozdrowotne właściwości były bardzo cenne. W chwili obecnej mamy dostęp do każdego gatunku roślin na wyciągnięcie ręki, lub kliknięcie myszką. Jednak pelargonia nie traci zwolenników, a wręcz przeciwnie. 

fot. Pelargonium for Europe

Czas pelargonii

Zwykle nie możemy się doczekać, kiedy  ukwiecimy nasze donice.Czekamy na pierwsze słoneczko i kupujemy gotowe sadzonki pelargonii. Korzystając z dobrej pogody pędzimy na balkony i tarasy. Potem obsadzamy wszystko co się da. Cieszymy się pięknym widokiem i nagle przychodzi przymrozek. Pelargonia pochodzi z Afryki i niestety nie jest odporna na mróz. Dlatego należy ją wystawiać na dwór dopiero po 15 maja czyli Zimnej Zośce. Jeżeli jednak posadziliśmy ją w skrzynkach czy doniczkach wcześniej, koniecznie należy ją zabezpieczać wieczorami przed przymrozkiem. Roślina narażona na zimne powietrze zmieni kolor, kwiaty zaczną odpadać i trudno jej będzie wrócić do formy.  

pelargonia

Popularna pelargonia 

Popularność pelargonii nie opiera się na jej pospolitości. Wręcz przeciwnie, nowe odmiany, które dostępne są na rynku pokazują jaką szlachetną jest rośliną. Jej ozdobą są już nie tylko kwiaty, które występują w wielu wariantach kolorystycznych. Mogą też mieć zupełnie różne kształty, i wielokolorowe płatki. Ale i liście, przybierające różne kształty i kolory. Wszystko razem stanowi harmonijna całość. Producenci nie zapomnieli także o zapachu. Dostępne są odmiany o zapachu cytryny, mięty czy jabłka. Wszystko to składa się na popularność tych kwiatów. 

Pelargonia kwiat który leczy

Ogrodnicy stosują pelargonię jako niezawodną roślinę, która będzie zdobiła całe lato, aż do późnej jesieni obsadzone nią miejsca. Ma ona jednak i inne zastosowania. Stała się ona dość powszechna w medycynie i kosmetologii. Dostępne są preparaty z wyciągami z pelargonii, które podnoszą odporność, wspierają organizm w walce z przeziębieniami i kłopotami z układem oddechowym. Łagodzi on kaszel i działa przeciwwirusowo. W kosmetologii olejek z geranium jest powszechnie stosowany, jako dodatek dezodoryzujący do kosmetyków i perfum. Jest on także powszechnie stosowany w kremach, balsamach lub żelach. 

Bezpieczna roślina

Pelargonia bez dwóch zdań jest po prostu niezastąpiona w naszych ogrodach. Nie tylko jako wspaniała roślina ozdobna czy produkt kosmetyczny. Pelargonia jest także łakomym kąskiem dla owadów. Bujnością kwiatostanów przyciąga do siebie wszystkie owady zapylające. Posiadając ją możemy oglądać przylatujące motyle czy pszczoły. Dzięki temu nasz ogród będzie także stołówką dla owadów. Jeżeli jednak pozazdrościmy owadom możliwości skosztowania pelargonii, warto wiedzieć, że jest to także roślina jadalna. Kreatywność w kuchni  pozwala na wykorzystywanie roślin o odmianach pachnących do ozdabiania wszelkich potraw oraz szukania nowych oryginalnych smaków. Pelargonia jest bezpieczna zarówno dla ludzi jak i zwierząt. 

Sama czy w duecie 

Bez wątpienia pelargonia bez względu na to jaką odmianę jej wybierzemy, bluszczolistną, angielską czy rabatową doskonale będzie się prezentowała. Warto jednak wprowadzić urozmaicenie w postaci kompozycji wielokwiatowych. Pelargonia idealnie się do tego nadaje. Z łatwością możemy tworzyć wielopoziomowy układ roślinny. Dzięki temu nasze donice nabiorą indywidualnego wyglądu. Pelargonia idealnie będzie się komponować z roślinami takimi jak bakopa, komarzyca, wilec ziemniaczany, lobelia, sanwitalia, bidens. Jeśli dodamy do tego trawy na przykład rozplenicę, uzyskamy lekkość i indywidualny charakter. 

Inne spojrzenie na pelargonię

Patrząc na pelargonię widzimy piękny kwiat ogrodowy. Gdyby jednak zmienić spojrzenie na niego. Potraktować jak domową roślinę lub kwiat cięty? Pelargonia angielska doskonale nada się jako roślina typowo domowa. Jej pokrój i kolor idealnie wpasuje się w każde wnętrze. Zarówno te o nowoczesnym charakterze jak i bardziej stonowanym stylu. Kwiaty pelargonii są niezwykle trwałe. Dlatego warto pomyśleć  nich jak o kwiatach ciętych do wazonu. We florystyce są one coraz częściej wykorzystywane do tworzenia wiązanek ślubnych, lub ozdabiania włosów panny młodej. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.  

Jak jej nie kochać

Jak nie kochać pelargonii? Każdego roku zadaję sobie to pytanie. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy powiedzą nie da się. Jednak z doświadczenia wiem, że te kwiaty mają więcej przyjaciół niż wrogów.  I nie jest to spowodowane tylko i wyłącznie ich niebanalną urodą. Jako ogrodnik z wieloletnim doświadczeniem wiem, że każdy sobie poradzi z tą rośliną. Jeśli zależy ci na ładnym ukwieconym tarasie, balkonie czy werandzie to przy odrobinie inspiracji stworzysz coś niesamowicie pięknego. Dodatkowo uda się to niewielkim nakładem pracy. Na stronie Pelargonium for Europe oraz na YouTube znajdziesz jeszcze więcej wiedzy i natchnienia, by stworzyć swój własny pelargoniowy raj. 

Ekologia w ogrodzie to temat nieustannie powracający każdej wiosny. Już nie tylko chodzi o modę na bycie eko, ale i próbę przywrócenia równowagi ekologicznej w środowisku. Coraz większy dostęp do informacji sprawia, że jesteśmy bardziej świadomi naszego jednostkowego wpływu na  otoczenie. Oraz tego, że duże zmiany zaczynają się od małych kroków i nas samych. 

Ekologiczny czyli jaki

Ekologiczny czyli jaki? To często zadawane pytanie. Odpowiedz wcale nie jest taka jednoznaczna. Ekologiczny powinien oznaczać wywierający najmniejszy wpływ na środowisko i jego elementy. Logiczne jest, że akcja powoduje reakcję. Jeśli wpływamy negatywnie na naturę, ona odwzajemni się tym samym. Oczywiście działanie nie musi być natychmiastowe. Przecież doskonale znamy to z doświadczenia, że na efekty czasami trzeba czekać. 

Ekologiczna praca

Jeśli tak naprawdę chcielibyśmy wpisać się w trendy eko i na sto procent zacząć je stosować w naszych ogrodach, powinniśmy wrócić do podstaw pracy. Rezygnacja z narzędzi spalinowych i elektrycznych na rzecz ręcznych. Grabie zamiast dmuchawy do liści, sekator zamiast nożyc do żywopłotu. Naturalne nawozy jak kurzak, gnojówka czy guano. Zero oprysków chemicznych na rzecz naparów, nalewek i wyciągów z różnych roślin. Kompost obowiązkowo w każdym ogrodzie. Niestety z przykrością stwierdzam, że nie zawsze się tak da. O ile w ogrodach małopowierzchniowych, na balkonach czy tarasach jest to wykonalne, to na dużych zagospodarowanych terenach jest to już zdecydowanie trudniejsze. 

?

Jak zrobić, żeby dobrze robić

Ekologia w ogrodzie praktyka. Zasady stosowania płodozmianu, wysiewu poplonu zna większość ogrodników. Stosuje się je z powodzeniem w ogrodach warzywnych. Co jednak z ogrodami kwiatowymi, trawnikami czy żywopłotami, które w większości przypadków są roślinami wieloletnimi? Rośliny te rosnąc wiele lat w tym samym miejscu w naturalny sposób wyjaławiają ją. Oczywiście możemy zastosować sztuczne nawozy w postaci granulatów, oprysków, czy wersji sproszkowanej. Jednak chodzi nam o naturalne rozwiązania, bardziej naturalne i ekologiczne. Możemy więc zastosować naturalny nawóz w postaci gnoju. Niestety nie każdy ma do niego dostęp, a odpowiednio wysuszony i spreparowany produkt nie każdy ma w zasięgu ręki. Więc jak wspomóc odbudowę warstwy próchnicznej gleby? Gdyby tak zastosować……….

Bakterie glebowe

Nikogo nie dziwi stosowanie preparatów zawierających bakterie, stosujemy je powszechnie w przydomowych oczyszczalniach ścieków lub szambach. Dlaczego by nie zastosować podobnego preparatu przeznaczonego do gleby? Firma Hydroidea ma w swojej ofercie preparat EcoGerm Soil, który zawiera naturalne szczepy bakterii. Jest to wysoko skoncentrowany preparat zawierający niepatogenne bakterie. Jest to niezwykle istotne ponieważ nie zagrażają one zarówno ludziom jak i zwierzętom. Bakterie glebowe są niezwykle istotnym czynnikiem wspomagającym wiele procesów glebowych Dzięki nim właśnie gleba zostaje oczyszczona z niebezpiecznych związków. Przyczyniają się one do powstawania warstwy próchnicznej, uczestniczą w obiegu pierwiastków, zmniejszają znacząco populację niebezpiecznych grzybów.

Korzyści jakie daje preparat 

Zgodnie z tym jak producent czyli Hydroidea reklamuje swój produkt.  EcoGerm Soil to  preparat doglebowy zawierający naturalne szczepy bakterii saprofitycznych w dużym stężeniu oraz pożywkę startową. Pozytywnie wpływa na wzrost żyzności gleby – odbudowuje jej warstwę próchniczą oraz zwiększa potencjał retencyjny i sorpcyjny. Redukuje szkodliwe bakterie, pleśnie i wirusy, co ogranicza choroby roślin i podnosi wydajność plonów. Mikroorganizmy wchodzące w skład EcoGerm Soil przyspieszają rozkład materii organicznej i pełnią ważną rolę w obiegu pierwiastków. Dzięki temu ułatwiają roślinom pobieranie składników odżywczych z gleby i przywracają w niej równowagę mikrobiologiczną.W skład preparatu m.in. wchodzą bakterie z rodzaju: Streptomyces, Pseudomonas, Bacillus, Cellulomonas, Arthrobacter.

Ekologiczne nawozy

Idąc za ciosem powstał również ekologiczny nawóz do roślin EcoBio Stim.  Jest to naturalny nawóz organiczny. Przeznaczony do wszystkich rodzajów roślin. Zarówno domowych. ogrodowych jak i szklarniowych, ogródków warzywnych a nawet oczek wodnych. W skład produktu wchodzi odpowiednio suszony, sfermentowany i odkażony obornik kurzy. Dodatkowo dodano do niego bakterie mikoryzowe. Preparat zawiera mikroorganizmy wiążące azot z powietrza oraz wszystkie niezbędne składniki odżywcze, które roślina może wykorzystać w każdej chwili. Preparat można stosować w formie oprysku, lub do podlewania roślin.  

zestaw ekologiczny

Ekologiczne opryski

Ekologiczne opryski znane są od dawna.  Wyciągi z pokrzyw, wrotyczu i innych roślin stosowane są dość powszechnie.  Ekologiczny oprysk – EcoBio Spray w swoim składzie posiada  wyciąg z czosnku i papryki chili. Nie posiada on w swoim składzie, żadnych innych dodatków. Czosnek działa bakteriobójczo i przeciwgrzybicznie. Charakterystyczny zapach odstrasza niektóre szkodniki. Papryczka chili posiada podobne właściwości, zapach i smak dodatkowo odstrasza zwierzęta takie jak króliki czy ślimaki. Połączenie tych dwóch wyciągów pozwoli zwalczyć mszyce, połyśnice marchwiankę, przędziorki i wiele chorób grzybowych i bakteryjnych. 

Zalety eko produktów

Bezspornie zaletami tych wszystkich produktów jest bezpieczeństwo w ich stosowaniu. Nie stanowią żadnego zagrożenia dla ludzi, dzieci, zwierząt domowych. Z powodzeniem możemy je stosować w okolicach oczek wodnych, stawów kąpielowych i terenów rekreacyjnych. Nie szkodzą też, tak ważnym dla ekosystemu zapylaczom jak pszczoły czy motyle. Wyprodukowane są tylko z naturalnych surowców przyjaznych środowisku i naturalnie w nim występujących. Wymagają  regularność w stosowaniu i tym samy w sprawdzeniu kondycji roślin.  Jest to zaletą, ponieważ szybciej reagujemy na problemy. Nie ma możliwości skażenia wód gruntowych takim preparatem. Dodatkowo stosowany w ogrodach warzywnych daje pewność, że nie zatrujemy się szkodliwymi substancjami chemicznymi.

Wady 

Czy te preparaty mają wady? Jeżeli jesteśmy bardzo proekologiczni z pewnością nie mają. Jednak dla osób, które mają mniej radykalne podejście do tego tematu lub oczekują prawie natychmiastowych efektów znajdzie się kilka.  Z pewnością jest to obowiązek regularnego stosowania, aby efekt były widoczne. Mniejsze stężenie wymaga wytrwałości w stosowaniu. W przypadku na przykład oprysku ekologicznego jest to, słabsze działanie niż w przypadku chemicznego. Jeśli roślina jest bardzo mocno porażona szkodnikami lub chorobą grzybiczą i bakteryjną, naturalny preparat może sobie nie poradzić, a porażoną roślinę będzie trzeba usunąć. 

Podsumowanie

Decydując się na bycie ekologicznym w ogrodzie, trzeba zmienić nie tylko sposób myślenia, ale działania. O ile trudno zrezygnować z ułatwień jakimi są kosiarki, wertykulatory czy nożyce elektryczne, z pewnością możemy przynajmniej się postarać ograniczyć chemię stosowaną w naszych ogrodach i domach. Świadomość, że możemy bez stresu zjeść owoce wprost z krzaka jest bezcenna. Jeśli stosując preparaty naturalnego pochodzenia sprawimy, że nie zaszkodzimy pszczołom, motylom czy ptakom radość jest jeszcze większa. Od nas samych musimy zacząć zmieniać świat. Jeżeli jednak musisz korzystać z chemii, pamiętaj, aby robić to bardzo rozważnie. Stosuj się zawsze do zaleceń producenta. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Pamiętaj o okresie karencji oprysków i czasie w jakim go wykonujesz. Traktuj naturę łaskawie, a z pewnością się odwdzięczy. 

W zeszłym tygodniu mieliśmy zlecenie w śródmieściu.
Taras, który wymagał odczarowania…. Tu jednak biała magia nie wystarczyła 🙂 Musieliśmy użyć czarnej magii, odprawić kilka czarnych mszy, profilaktycznie dać na tacę do kościoła, zakasać rękawy i zabrać się za robotę…

Jak się okazało, to nie do końca wystarczyło, bo deszcz dawał nam popalić 😉
Jednak jesteśmy twardymi zawodnikami i nie poddaliśmy się!
Zobaczcie jak wyglądał taras przed rozpoczęciem pracy…
Jak wyglądał w trakcie, aby na koniec odmienić swoje oblicze.
I tu magia zadziałała w drugą stronę…. Dynia zamieniła się w piękną karocę… którą odjechaliśmy po pracy do domu. Taras był mocno zaniedbany. System nawadniający nie działał, rośliny w skrzyniach uschły. Ściany były brudne a podłoga z deski nadawała się do wyrzucenia i wymiany na nową . W miejsce starej podłogi została położona nowa. Ściana odmalowana na bały kolor, dzięki czemu ma się poczucie czystości i świeżości.

Poziom został wyrównany a odpływy oczyszczone i przygotowane do odprowadzania wody deszczowej. W skrzyniach zostały posadzone rośliny sezonowe, które wprowadzaj kolor na tarasie i dodają mu uroku

Widok tarasu po wejściu był przygnębiający.
Z każdą kolejną czynnością zaczynał nabierać kształtu i wyglądu. Brzoza którą widać z tyłu trochę odchorowała brak podlewania. Liście zaczęły usychać, jednak jest w bardzo dobrej kondycji. Widać już pączki, z których w przyszłym rok wyrosną nowe liście. Brzoza to twarda zawodniczka

Na tym zdjęciu mało widać… Bo tak dużo wszystkiego było… Zarośnięte, przerośnięte… Prawdziwe urban jungle w wersji hard 

Po oczyszczeniu, ustawieniu donic, okazało się, że mamy tu piękny widok na Pałac Kultury i Nauki Warszawa i na Plac Grzybowski .W dużej donicy narożnej posadzone zostało proso rózgowate z wrzosami i hostami, które zostały uratowane przed wyrzuceniem 

Brązowe skrzynie balkonowe zostały przemalowane na ciemny, szary kolor. a rośliny wymienione na nowe

Pod ścianą zostały ustawione donice w których posadziłem iglaki. Dzięki temu taras będzie dobrze wyglądać przez cały rok.

Brązowa donica przygotowana do oczyszczania ze starej farby.

Uprawa wrzosów i wrzośców nie jest zbyt skomplikowana. Rośliny te kwitną bardzo długo i szybko rosną, zajmując całkiem sporo powierzchni. W okresie, gdy nie kwitną kolor ich ulistnienia też tworzy barwne plamy, bowiem te krzewinki występują w wielu odmianach różniących się nie tylko kolorem kwiatów, ale też i liści. Już teraz można w handlu spotkać pierwsze najwcześniej kwitnące odmiany wrzosów. Te dwa rodzaje botaniczne między innymi różni okres kwitnienia – wrzosy kwitną od lipca do października, a wrzośce od lutego do kwietnia.
http://www.w-ogrodzie.com/tag/wrzosy-i-wrzscce/

PRZYCINANIE HORTENSJI BUKIETOWEJ

Rozpoczynamy sezon ogrodniczy, a to oznacza, że już pora się zabrać za pierwsze prace ogrodnicze! Na tapet bierzemy na sam początek PRZYCINANIE HORTENSJI BUKIETOWEJ, bo według statystyk, jest to jedna z najchętniej uprawianych roślin w polskich ogrodach! W zasadzie już możecie o tym myśleć, aby zaplanować i przeprowadzić przycinanie hortensji.

Jak przycinać hortensję bukietową?

KIEDY PRZYCINAĆ HORTENSJĘ BUKIETOWĄ?

Jeśli pogoda pozwoli, możecie zacząć już od połowy lutego. Ja zaczynam dopiero w marcu przed pojawieniem się liści  do połowy kwietnia .Warto mieć ten zabieg już przeprowadzony przed rozpoczęciem pojawiania się pierwszych pączków u hortensji.  Jeśli wykonacie ten zabieg jak roślina puści pąki, to też nie będzie tragedii, bo kwitnie na pędach jednorocznych.

PO CO PRZYCINAĆ HORTENSJĘ BUKIETOWĄ?

Przycinanie ma na celu kontrolę wielkości rośliny

– przycinanie spowoduje rozkrzewienie i wypuszczenie latem większej ilości kwiatów

– Nie bój się cięcia, hortensji nic się nie stanie

JAK PRZYCINAĆ HORTENSJĘ

młode egzemplarze tniemy bardzo mocno nawet do 20 cm od ziemi, aby nadać krzewu gęsty i zwarty pokrój, a także aby spowodować wytworzenia większej ilości twardych i sztywnych pędów
U starszych krzewów młode pędy skraca się o 1/3 ich długości, starsze nawet o 2/3. Tutaj też spokojnie – jeśli mocniej przytniesz, nic się jej nie stanie. Podczas przycinania wytnij WSZYSTKIE wątłe pędy. Zaufaj mi- odwdzięczy się kwitnieniem! 
– Wytnij wszystkie suche pędy

CZYM PRZYCINAĆ HORTENSJE BUKIETOWE

używaj ostrych nożyc lub sekatora

NAWOŻENIE HORTENSJI BUKIETOWEJ PO CIĘCIU

osobiście nawożenie roślin w ogrodzie zaczynam w marcu -przełom kwietnia. Do nawożenia używam nawozów mineralnych. Później nawożenie powtarzam w maju i w lipcu. Pamiętaj o zastosowani odpowiedniej ilości nawozu pod roślinę zgodnie z zaleceniami producenta

CO SIĘ TANIE JEŚLI NIE BĘDĄ CIĄĆ HORTENSJI

Nic się nie stanie – będzie żyć, jednak będzie wytwarzać duża ilość małych i wątłych pędów kwiatostanowych. Pędy będą się przewieszać i łamać pod ciężarem kwiatów. Zbyt rozrośnięte krzewy zaczną zacieniać inne rośliny, ąz po wielu latach dojedziesz do wniosku że pora ją przyciąć i wtedy będziesz mieć do siebie pretensje, że tak długo to odkładałaś…

CZY PO CIĘCIU MUSZE ROŚLINĘ CZYMŚ OPRYSKAĆ

Nie ma takiej potrzeby. Hortensja praktycznie nie jest atakowana przez choroby i szkodniki.

CO ZROBIĆ Z PĘDAMI PO CIĘCIU

– uschnięte pędy możesz rozdrobić i wyrzucić na kompostownik

– jeśli pędy maja kwiatostany, możesz je wsadzić do wazonu lub zrobić z nich dekorację do ogrodu

–  zapakuj w worki i wystaw je przy ogrodzeniu, aby można je było zabrać jako odpadki zielone

CIEKAWOSTKI: – Hortensja bukietowa to krzew zrzucający liście na zimę
– Hortensja bukietowa może osiągnąć wysokość czterech metrów.
 – Kwiaty hortensji bukietowej w trakcie kwitnienia zmieniają kolor np.: z kremowego na purpurowy lub z białego na różowy
– Hortensja bukietowa kwitnie na pędach tegorocznych. Można je przycinać. Dzięki temu kwiatostany będą większe i kwitnienie obfitsze.
Zabieg przeprowadza się co roku w marcu przed rozwojem liści.

LUDZIE NAJBARDZIEJ BOJĄ SIĘ W OGRODZIE CIĘCIA

jednak chce was uspokoić. Nie nie ręka! W tym wypadku pędy odrastają!  Nie bój się! a jeśli nie wiesz jak to robić, skorzystaj z usług ogrodnika, który zrobi to za Ciebie.

cof

Wiosna budzi niepokój w sercu właścicieli ogrodów i ogródków. Po okresie, kiedy przyroda spała lub drzemała na zwolnionych obrotach, zaczyna połyskiwać czerwone światełko przygotowań do aktywności. Najbardziej chyba spektakularnym przykładem roślin potrzebujących cięcia są niezimozielone, wieloletnie ozdobne trawy.

Przycinanie roślin

To, co zostaje po zimie z miskanta i rozplenicy można w najlepszym razie nazwać suchymi, beżowymi miotłami 😉 Czeka Was zadanie dokładnego wycięcia kęp starych pędów, które wcale nie będą łatwo poddawały się tym zabiegom. Aby wiosną przystąpić do cięcia obserwujemy pogodę. Jeśli nie
ma już przymrozków, możecie przystąpić do zabiegu. Rozplenica wypuszcza późno młode przyrosty (w maju!). Rozpocznijcie zabieg ścinania suchych pędów od zewnątrz do wewnątrz na wysokości 2-3 cm od ziemi.
Jeżeli nożyce do żywopłotu okażą się słabe, spróbujcie kosy spalinowej. Miskant jest trudniejszym przeciwnikiem. Jeśli, obserwując przyrodę , uda się wyprzedzić moment pojawienia się młodych pędów, można ścinać nożycami całe kępy.

PRZYCINANIE THUI

Kontrastową w charakterze rośliną jest tuja. Przede wszystkim to krzew lub drzewo zimozielone, iglaste. Liście przybierają najpierw formę szpilek, później stają się łuskowate. Można tuję kształtować w różne formy. Aby zachować roślinę w dobrym zdrowiu konieczne jest regularne przycinanie, chirurgiczna precyzja i świadomość nabywania coraz większych umiejętności z czasem. Pierwszego zabiegu dokonujemy przed rozpoczęciem okresu wegetacji (kiedy minął czas wiosennych przymrozków). Najlepiej, kiedy będzie to druga połowa marca lub początek kwietnia. Dobrze jest skrócić czubek, boczne pędy przyciąć o połowę długości, usunąć uschnięte i uszkodzone.

foto w szkółce Daglezja

Drugiego cięcia dokonujemy w czerwcu.
Wtedy młode pędy mają kilkanaście centymetrów, a my je skracamy o 2/3 długości. Czas na ostatnie przycinanie przychodzi pod koniec lipca, najpóźniej w połowie sierpnia. Zabieg polega na skróceniu pędów o 1cm. Potem musimy dać roślinie możliwość zagojenia cięć i przygotowanie do zimy. Początkowo najłatwiej będzie Wam stworzyć stożek lub kulę. Aby
roślina była gotowa do formowania najpierw czeka ją dwuletnie zagęszczanie.

Przycinanie roślin – narzędzia

Narzędziem do przycinania mogą być nożyce ręczne do żywopłotu, najlepiej z pofałdowanym brzegiem ostrza. Ten typ zapobiega wyślizgiwaniu się grubszych pędów z ostrzy podczas cięcia. Przycinanie stosowane jest w pielęgnacji roślin nie- i zimozielonych, które łączą
możliwość kształtowania form np. w żywopłoty z kwitnieniem. W tym przypadku czas zabiegów związany jest z tym ostatnim. Lawenda to krzewy o zielonoszarych liściach i drobnych, niebieskawych, fioletowych lub purpurowych kwiatach. Kwitną od czerwca do października. Podstawowym zabiegiem uprawy jest przycinanie. Pierwszy termin skracania o połowę to pierwszy rok wzrostu. Dzięki temu krzew wypuści dużo młodych pędów u podstawy i utworzy gęstą koronę. Podstawowe pory przycinania to wrzesień (po kwitnieniu) i marzec lub kwiecień (przed ruszeniem wegetacji). W pierwszym terminie cięcie wykonuje się poniżej przekwitłych kwiatostanów, w drugim usuwa się chore gałązki i skraca pędy o 1/3, a nawet 1/2.

Migdałek to roślina niezimozielona o karbowanych, jasnozielonych liściach w kształcie elipsy. Kwiaty przypominają małe różyczki. Czas kwitnienia zależy od tego, gdzie znajduje się ogród. W zachodniej Polsce migdałek rozwija się na przełomie marca i kwietnia, w innych rejonach w kwietniu i na początku maja. Jest uprawiany w dwóch formach – jako małe drzewko szczepione na pniu dorastające do 1,5 metra i jako krzew do 3 m. Może tworzyć żywopłoty i szpalery. I krzewy, i drzewka wymagają systematycznego corocznego przycinania. Dzięki temu zagęszcza się korona i powiększa liczba kwiatów. Zabiegu cięcia krzewu dokonuje się po kwitnieniu, najczęściej w czerwcu. Najwięcej kwiatów migdałka pojawia się na pędach zeszłorocznych. Należy je skracać, uważając by pozostało 3-5 pąków licząc od podstawy. Oczywiście usuwa się pędy chore, zaatakowane przez szkodniki.

Przycinanie roślin – migdałek

Przycinanie roślin – hortensja

Hortensja to uprawiana na całym świecie roślina ozdobna. Jest raczej indywidualistką, ale z ciekawym podejściem do przycinania. Najczęściej w naszych ogrodach możemy zobaczyć dwa gatunki – hortensję ogrodową (zimozieloną) i hortensję bukietową (niezimozieloną). Hortensja ogrodowa osiąga wysokość do półtora metra. Kwiaty to kuliste baldachogrona o
średnicy 15-25 cm. Mogą występować w barwach: białej, różowej i niebieskiej. Liście są owalne, ciemnozielone. W ogrodzie kwitnie od czerwca do początku mrozów. Hortensja bukietowa to krzew zrzucający ciemnozielone liście na zimę. Może osiągnąć wysokość czterech metrów. Kwiaty mają formę stożkowych kwiatostanów. W trakcie kwitnienia zmieniają kolor z kremowego na purpurowy. Kwitnienie jest ściśle związane z przycinaniem hortensji. W obu odmianach zabieg ten przeprowadza się zupełnie inaczej.


Hortensja ogrodowa kwitnie na pędach zeszłorocznych. Po ich wycięciu nie zakwitłaby wcale. Przycina
się głównie zaschnięte kwiatostany w sierpniu zaraz po kwitnieniu. Jeżeli jakieś pędy trzeba skrócić ze względu na wielkość krzewu należy to robić sukcesywnie, stopniowo w kolejnych latach. Hortensja bukietowa kwitnie na pędach tegorocznych. Można je przycinać. Dzięki temu kwiatostany będą większe i kwitnienie obfitsze. Zabieg przeprowadza się co roku w marcu przed rozwojem liści. Młodsze pędy skraca się o 1/3 ich długości, starsze nawet o 2/3. Pod koniec sierpnia wycina się przekwitłe kwiatostany pod miejscem ich wyrastania.

Przycinanie roślin – forsycja

Forsycje to krzewy, będące materiałem na piękne żywopłoty. O dekoracyjności rośliny stanowią kwiaty. Są małe, żółte, 4-płatkowe. Pojawiają się w ogromnej ilości w marcu i kwietniu. Dopiero po kwitnieniu rośliny wytwarzają lancetowate, ciemnozielone liście. Krzewy osiągają wysokość 2-3 metrów. W Polsce najczęściej uprawia się dwa gatunki – forsycję pośrednią i zwisłą. Przycinanie jest bardzo istotne dla pielęgnacji forsycji. Powinno być wykonywane regularnie każdej wiosny po przekwitnięciu, najlepiej przed wytworzeniem liści. Podstawowe cięcie wymaga skracania krótszych pędów o 1/3 długości, a dłuższych o połowę. Korzystne dla najbogatszego kwitnienia jest takie panowanie nad wzrostem rośliny, aby krzew osiągał wysokość 1,5-2 m. Dobrze jest usuwać pędy zagęszczające koronę i skierowane do wnętrza. Oczywiście wycinamy przede wszystkim uschnięte lub zaatakowane przez szkodniki.

Więcej na ten temat przeczytacie także tutaj:

http://www.w-ogrodzie.com/tag/forsycja-posrednia/

Weekend w Sosnowcu? Co można tam robić zapytacie. Jednak można wiele. Wystawa storczyków- Egzotarium Sosnowiec. Od 12 do14 kwietnia właśnie w Sosnowcu miała miejsce jedna z najlepszych wystaw storczyków na jakiej udało mi się być. Sosnowieckie Egzotarium stanęło na wysokości zadania i i ugościło najpiękniejsze storczyki niczym brytyjską królową.

Storczyki, warsztaty kokedamy, rośliny owadożerne i inne tajemnice Egzotarium.

Jestem ogrodnikiem nie tylko z wykształcenia, ale i pasji. Prawdziwej pasji zrodzonej już w dzieciństwie. Swoją wiedzę staram się łączyć razem z praktyką. Dlatego właśnie na prośbę miłośników storczyków zorganizowałem warsztaty kokedamy. Wystawa storczyków w Sosnowcu dała mi szansę na poprowadzenie warsztatów na których uczestnicy mogli nauczyć się zasad tworzenia kokedamy czyli kuli mchu w której, można sadzić rośliny. Jak wiedzą wszyscy miłośnicy tych pięknych kwiatów nie lubią one stojącej wody. Dlatego kokedama stwarza im idealne warunki do rozwoju. Storczyki idealnie nadają się do tego typu kompozycji. Prezentują się nie tylko iście po królewsku, ale i warunki jakie dzięki kokedamie możemy im stworzyć są optymalne.

Piękne rośliny, różnorodność barw i kształtów.

Wśród wielu odwiedzających nie tylko tych mieszkających w Sosnowcu i okolicach znaleźli się ludzie o ogromnej wiedzy i pasji. Mogli oni wymieniać się doświadczeniami nie tylko pomiędzy sobą, ale i wystawcami. Storczyki, muchołówki i inne rośliny owadożerne oraz rośliny doniczkowe nie stanowiły żadnej tajemnicy. Orchid4u i jego sprzedawcy służyli nie tylko dobrą radą, ale i stanowili istną encyklopedię wiedzy na temat pielęgnacji i hodowli orchidei. Sam jako ogrodnik dowiedziałem się kilku ciekawostek podczas tej wystawy, które z pewnością będę mógł wykorzystać w swojej pracy.

Nowe doświadczenia, wspaniali ludzie i znajomości na lata.

Wystawa storczyków w Egzotarium Sosnowiec to nie tylko rośliny przywiezione specjalnie na pokaz. To także ludzie, którzy tam pracują i tworzą ten niespotykany klimat. Ludzie z ogromną wiedzą, chęcią niesienia pomocy i oddani swojej pracy. Właśnie dzięki nim ta wystawa była tak cudowna. Egzotarium Sosnowiec, Orchid4u, Sebastian Kulawiak, Flytrap Factory to dzięki wam i kilku innym osobom było tak wspaniale. Już czekam na przyszły rok.

NAJNOWSZE WPISY NA BLOGU

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress